środa, 16 lutego 2022
poniedziałek, 14 lutego 2022
Czy warto kastrować koty? Historia Gai i Globusa
opowiedzieli Julia i Dominik
Pewnego razu jedna z łódzkich karmicielek znalazła miejsce karmienia kotów i postanowiła rozejrzeć się czy w okolicy, przypadkiem nie ma jakiegoś kota, który mógłby potrzebować pomocy. Znalazła dwa małe kociaki z zaawansowanym kocim katarem. Szaro-bure okazało się kotką, a rude - kocurkiem. Niedaleko nich były ciała dwóch innych kociaków - prawdopodobnie słabsze rodzeństwo, które już przegrało walkę z chorobą.
piątek, 4 lutego 2022
Łezka
Nie, nie bójcie się - nie łzy rozpaczy, a łezka szczęścia? Wzruszenia?
Bo tak - latem 2017 pomagałam szukać rudego Alfika - kota, który uciekł po drodze do weterynarza. Niektórzy pewnie pamiętają, akcja była głośna i długa - miesiąc chyba trwały poszukiwania. Alfik ma teraz ok.7lat i nareszcie dobry dom,
poniedziałek, 24 stycznia 2022
Miłe...
Jest 2022.01.24 - zima, ale nie taka ciężka - kotki rujkują, czyli za dwa miesiące urodzą - koniec marca, potem wyprowadzą 5-6 tygodniowe maluszki - będzie środek maja.
piątek, 21 stycznia 2022
Nie zdążyłam…
Obiecałam napisać o kotach, którym pomóc nie zdążyłam…
Ale najpierw o tej, na którą patrzę z ostrożnym optymizmem - o czarnej kotce z ulicy z nowotworem. Jakoś na początku stycznia 2022 zadzwoniła P.Teresa, że jedna z kotek ma ogromną ranę na plecach. P.Teresa już sama nie karmi, zdrowie nie pozwala, ale karmią koleżanki, a sama p.Teresa to jedna z wzorcowych karmicielek - wszystkie koty sterylizowane, pisałam o tym w tekście „Trochę optymizmu 2”.
piątek, 14 stycznia 2022
Kura
Smętnie zawsze piszę, cóż, traktuję to pisanie trochę jak psychoterapię - wyrzucić z siebie to, co uwiera, podzielić się problemem, może kogoś skłonić do myślenia, otworzyć czyjeś oczy… i właśnie takie coś niedługo napiszę, o kolejnych kotach, którym pomóc nie zdążyłam… Ale przeglądając zdjęcia znalazłam te, które zaraz pokażę - trochę optymizmu w codziennej szarości.
czwartek, 26 sierpnia 2021
DLACZEGO?!
Jest kilka rzeczy, z którymi bardzo trudno mi się pogodzić. Np. bezmyślność, np. widzenie tylko czubka własnego nosa… Bezmyślne lenistwo…
czwartek, 19 sierpnia 2021
poniedziałek, 9 sierpnia 2021
Obiecanki cacanki
No nie mam dobrego nastroju. Powody?
Po pierwsze i najważniejsze - bezsilność, bo po olewaniu przez UMŁ tematu sterylek kotów wolnożyjących przez 1,5 roku - od grudnia 2019 do maja 2021. Ręce mi opadły. I chyba nie tylko mnie. Taką ilość kociąt, tyle próśb o pomoc - pamiętam sprzed wielu, wielu lat.
wtorek, 29 czerwca 2021
Kot zawsze trafi…?
Kot bezpiecznie wychodzi. Mój kot zawsze wraca. Wie, gdzie mieszka.
Amorek też wiedział gdzie mieszka. Znał okolicę - przybłąkał się mniej więcej rok temu i został. Blisko mnie, znam tę posesje - porządny dom, porządne ogrodzenie, brama do samej ziemi. W sumie - bezpieczne podwórko. I dobrze, że tam wrócił.
czwartek, 17 czerwca 2021
Złe podkusiło
Złe mnie podkusiło. Jak zwykle. Jak to - nie da się?
Dało się.
Kosztowało trochę czasu i wysiłku - jeżdżenie po wybojach na obrzeżach miasta, zostawianie liścików w furtkach tudzież rozmowy z ludźmi patrzącymi na ich zdaniem wariatkę - o jakieś chore koty pyta - ale udało się.
wtorek, 20 kwietnia 2021
Buraś-Drutek - pożegnanie…
Już o nim trochę pisałam na FB, ale należy się Wam nieco więcej informacji - a jemu chociaż taka forma pamięci…
A więc - lipiec 2020, telefon, że kot podwórzowy źle wygląda. Mieszkańcy karmią, karmę dosyła dawny mieszkaniec i opiekun znad zachodniej granicy - tam teraz mieszka. Złapać kota i do weta nie ma kto…
poniedziałek, 19 kwietnia 2021
Plant
O tym kocie wiedziałam od jesieni 2020. Ale - no właśnie, ale. Bloki, obok działki, przeważnie ktoś nakarmi - a gdzie karmicieli kilku, bardzo trudno łapać. Bo dogadać się tak, by wszyscy nie karmili np. od rana w dniu łapanki - praktycznie niemożliwe.
czwartek, 15 kwietnia 2021
Drobinka
Taka Drobinka - przyszła do zakładu pracy, płakała między maszynami, wspinała się na spodnie, na ręce. Przyjechała do nas w pudełeczku - jak maleńka maskotka.
wtorek, 30 marca 2021
czwartek, 25 marca 2021
„Goście, goście” czyli koty na wygnaniu
opowiedziała Kasia
Zdarzyło się w moim życiu tak, że musiałam się przeprowadzić. Przeprowadzka nie byle jaka, z domu z wszelkimi kocimi udogodnieniami do mieszkania na 10 piętrze z nie osiatkowanym balkonem. Misja zgoła samobójcza. Szczególnie kiedy ma się na stanie czterech kocich terrorystów.
piątek, 19 marca 2021
Zwyczajny tydzień
Tydzień zaczyna się w niedzielę czy w poniedziałek? Przyjmijmy, że w niedzielę.














