Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goście piszą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goście piszą. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 października 2020
środa, 22 kwietnia 2020
Nowe życie małej Gąski
opowiedzieli Ania i Michał
Mała czarna Gąska, zwana też niekiedy Małpką, przybyła do nas dokładnie rok temu, pewnego burzowego wieczora i niemal od razu zniknęła w bezpiecznym schronieniu za kanapą. Nie widywaliśmy się zbyt często przez następne tygodnie. Trafiła do nas po zaledwie kilku dniach w domu tymczasowym i wcześniej nie miała zbyt dużo do czynienia z ludźmi.
wtorek, 30 stycznia 2018
Bukowiec - chcieć to móc czyli relacja p.Elżbiety z Bukowca
Kilka
miesięcy temu zadomowiła się na naszej posesji czarna kotka - a
we wrześniu obdarowała nas 2 czarnymi kociętami… piękne i
kochane, ale nie chcieliśmy przyrostu do kwadratu w następnych
okresach rujki….
środa, 10 stycznia 2018
On jak taki przedni gar gliniany, a ona jako ta francuska porcelana.
Nie mogę spać.
Strasznie boli mnie głowa.
I kręgosłup.
To ci nowina.
sobota, 24 czerwca 2017
Leje dziś.
Leje dziś.
Jam oczywiście parasolką nie skalałam się. Jak ta błyskawica, suchą nóżką chciałam przebiec drogę do pracy. Jeszcze leśniaki zaliczyć, kotłownię, market i teren Szalonejkarmicielki.
Znów tam podkarmiam koty. Pocztą pantoflową wiem, że jeden z nich miał poważny wypadek. Wzięły go do domu. Zero weta, zero prośby o pomoc. Poprosiły o nią Ankę, jak go... wypuściły ułomnego, bo chciał wyjść i tydzień nie przychodzi.
Znów tam podkarmiam koty. Pocztą pantoflową wiem, że jeden z nich miał poważny wypadek. Wzięły go do domu. Zero weta, zero prośby o pomoc. Poprosiły o nią Ankę, jak go... wypuściły ułomnego, bo chciał wyjść i tydzień nie przychodzi.
środa, 15 lutego 2017
piątek, 3 lutego 2017
środa, 25 stycznia 2017
Głowy bolącej ciąg dalszy.
Głowy
bolącej ciąg dalszy.
Tak mnie cholera łupała, że aż mnie czubki palców od stóp rypały.
Tak mnie cholera łupała, że aż mnie czubki palców od stóp rypały.
Leżę sobie, macham nimi na wsie strony by krew doszła i wskazując
na kończyny gadam do TŻa jękliwie .Tak mnie wszystko przez pacynę
łupie, że aż palce mnie bolą. TŻ wgapiony w telewizornie
odpowiada mędrkującym tonem: od
trzepania w klawiaturę komputera boli. Mając
takie wsparcie wdziałam paputki, wciągłam zbyt opięte spodnie
i
poszłam do pracy. Zadziwiłam koleżanki wszelkimi kolorami tęczy
jakie moje lico przybierało
niedziela, 20 listopada 2016
Jedziemy oddać holter.
Jedziemy do kardiologa. Wcześniej jedziemy, bo zatankować auto trzeba. Zajeżdżamy na benzynówkę po drodze. Pytam TŻ-ta, znając stan finansów, czy nie zapłacić kartą. Zawsze to kot-ówka w dłoni zostanie.
- Idź ty, bo mnie na Aśkę nie przyjmą karty - powiada.
- Idź ty, bo mnie na Aśkę nie przyjmą karty - powiada.
Ja zaś w tankowaniu dobra jestem i nawet mam mocną głowę. Ale nie tyczy się to benzyny.
niedziela, 30 października 2016
... zapala jedno światło. Potem drugie światło. Potem światło w kuchni.
Witam serdecznie.
Niedziela. Janusz wyszykował się do pracy. Cicho, cichutko się zrobiło.
Błogo.
Jego "cicho" to jak moje "prawo/lewo". Ten typ tam ma, że na pokoje nie ruszy jak kaputek nie wdzieje. A te kaputki luzem zostawione są obiektem jazdy kociej. Ranek więc zaczyna się od
wtorek, 18 października 2016
Popiersie się kotom zamarzyło...
Po 4 rano z błogim
westchnieniem i leniwym przewrotem na inny boczek pomyślałam, że
jeszcze godzina byczenia się. Potem to już szał kuwet,
mich i
innych kocich spraw. Ale nie dało rady.
Popiersie się kotom zamarzyło.
sobota, 8 października 2016
Zupa
humor poprawiła Asia
Zawsze
miałam ułańską fantazję, ale w czasie zwolnienia poszłam na
całość. I tak mi zostało.
Koty też nawykły. Jak gotowałam wywarek
Koty też nawykły. Jak gotowałam wywarek
ślimak
podzieliła się Asia
Zimno.
Nawet dziś szaliczek wyciągłam i na się wciągłam by dekolt od
powiewu zimna uchronić.
Zimno. Po kocich michach "pod chmurką" widać, że zima idzie.
Zimno. Po kocich michach "pod chmurką" widać, że zima idzie.
niedziela, 25 września 2016
Deszcz
napisała Joanna
Zimno.
Deszczyk popaduje z przerwami od kilku dni.
Wracam ci ja sobie z pracy wczoraj. Ubrana pracowo. Fryz też pracowy. Żelu nie żałowałam. Mnogo tuszu i kredki na licu bo rzęs biały jest.
Wracam ci ja sobie z pracy wczoraj. Ubrana pracowo. Fryz też pracowy. Żelu nie żałowałam. Mnogo tuszu i kredki na licu bo rzęs biały jest.
środa, 27 kwietnia 2016
Ciągle jesteśmy... Zapraszamy :)
Napisała ASK@
Czw kwi 07, 2016
10:26
Mam urwanie głowy.
Sprawozdania co i raz jakieś, uzgadnianie (prawie roku) dokumentów
i kontrola na karku też mi wisi.
wtorek, 5 kwietnia 2016
Ciągle jesteśmy... Zapraszamy :)
Poszłam
na spacer cateringowy. Świeże powietrze i puszki w plecaku dają
głębszy oddech. Mnie zdechlakowi na pewno. Ner niet więc koty nie
będą szczęśliwe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













