czwartek, 26 sierpnia 2021

DLACZEGO?!

 


Jest kilka rzeczy, z którymi bardzo trudno mi się pogodzić. Np. bezmyślność, np. widzenie tylko czubka własnego nosa… Bezmyślne lenistwo…

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Obiecanki cacanki

No nie mam dobrego nastroju. Powody?

Po pierwsze i najważniejsze - bezsilność, bo po olewaniu przez UMŁ tematu sterylek kotów wolnożyjących przez 1,5 roku - od grudnia 2019 do maja 2021. Ręce mi opadły. I chyba nie tylko mnie. Taką ilość kociąt, tyle próśb o pomoc - pamiętam sprzed wielu, wielu lat.

wtorek, 29 czerwca 2021

Kot zawsze trafi…?

 


Kot bezpiecznie wychodzi. Mój kot zawsze wraca. Wie, gdzie mieszka.

Amorek też wiedział gdzie mieszka. Znał okolicę - przybłąkał się mniej więcej rok temu i został. Blisko mnie, znam tę posesje - porządny dom, porządne ogrodzenie, brama do samej ziemi. W sumie - bezpieczne podwórko. I dobrze, że tam wrócił.

czwartek, 17 czerwca 2021

Złe podkusiło

 


Złe mnie podkusiło. Jak zwykle. Jak to - nie da się?

Dało się.

Kosztowało trochę czasu i wysiłku - jeżdżenie po wybojach na obrzeżach miasta, zostawianie liścików w furtkach tudzież rozmowy z ludźmi patrzącymi na ich zdaniem wariatkę - o jakieś chore koty pyta - ale udało się.

wtorek, 20 kwietnia 2021

Buraś-Drutek - pożegnanie…

 


Już o nim trochę pisałam na FB, ale należy się Wam nieco więcej informacji - a  jemu chociaż taka forma pamięci…

A więc - lipiec 2020, telefon, że kot podwórzowy źle wygląda. Mieszkańcy karmią, karmę dosyła dawny mieszkaniec i opiekun znad zachodniej granicy - tam teraz mieszka. Złapać kota i do weta nie ma kto…

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Plant

 


O tym kocie wiedziałam od jesieni 2020. Ale - no właśnie, ale. Bloki, obok działki, przeważnie ktoś nakarmi - a gdzie karmicieli kilku, bardzo trudno łapać. Bo dogadać się tak, by wszyscy nie karmili np. od rana w dniu łapanki - praktycznie niemożliwe.

czwartek, 15 kwietnia 2021

Drobinka

 


Taka Drobinka - przyszła do zakładu pracy, płakała między maszynami, wspinała się na spodnie, na ręce. Przyjechała do nas w pudełeczku - jak maleńka maskotka.



czwartek, 25 marca 2021

„Goście, goście” czyli koty na wygnaniu

 

opowiedziała Kasia
Zdarzyło się w moim życiu tak, że musiałam się
przeprowadzić. Przeprowadzka nie byle jaka, z domu z wszelkimi kocimi udogodnieniami do mieszkania na 10 piętrze z nie osiatkowanym balkonem. Misja zgoła samobójcza. Szczególnie kiedy ma się na stanie czterech kocich terrorystów.

piątek, 19 marca 2021

Zwyczajny tydzień


Tydzień zaczyna się w niedzielę czy w poniedziałek? Przyjmijmy, że w niedzielę. 
Niedziela 2021.03.14 
9.00 - podjechać w pewne miejsce ukradkiem karmę dla kotów postawić - chcę tam trochę połapać, przyzwyczajam je, trudna okolica, nikt nie pomoże… 15.00 - lecznica, młody kocurek w  tragicznym stanie, walczę o niego od 10ciu dni, rezultat praktycznie żaden, postępująca anemia… Właściwie nie ma nadziei, organizm malca krwinek nie produkuje, nic nie pomaga. Mały ledwo je, prawie się nie rusza - nie ma siły, przednie łapki - przeprost, tylne - przykurcz, dopycham strzykawką i kilka razy dziennie rozmasowuję…

czwartek, 11 marca 2021

Mordercy kotów

 

zdjęcie z sieci, dla uwagi

Prawie bez zdjęć będzie, bo zdarzenia autentyczne i niemiłe, opisać muszę, bo muszę to z  siebie wyrzucić… Zainteresowani na pewno się rozpoznają, może wyciągną wnioski - chociaż wątpię. A może się obrażą - co właściwie już nie ma dla mnie znaczenia….

niedziela, 20 grudnia 2020

Dwa tygodnie

 


Jakoś w końcu listopada 2020 zadzwonił pewien miły Pan. Pan z Panią zaadoptowali jednego z moich kotów, potem do rodziny poszedł drugi. Pan dokarmia kilka kotów w  okolicy, zapoznał się z klatką łapką i skrzętnie ją wykorzystał - i  wykorzystuje w  miarę potrzeb. Jednym słowem pełny pozytyw. Pan ma oczy szeroko otwarte - na przejażdżce zauważył kocie siedlisko - budki i stołówkę, przy niej dwa koty - czarnego i  pingwina, zadzwonił.

czwartek, 17 grudnia 2020

HARRY HARISON

 


Wczesnym latem 2018 łapałam koty na Mateusza - Jarowej, odnowiła mi się wtedy kocia znajomość z mieszkającą w tym rejonie Martą. Zgłoszone tam były wtedy dwa czy trzy kociaki, złapały się co najmniej trzy mioty i sporo dorosłych - nie bardzo już pamiętam, dociekliwych zapraszam do tekstów z tego okresu,

Kociaki - te, które udało się uratować i oswoić - znalazły domu, został Harry. Wiem, że łatwo nie będzie, ale może…. Tekst wysłała mi Marta jako ogłoszenie, ale czemu nie zrobić z tego mini-opowiadanka?

niedziela, 1 listopada 2020

 


CZEŚĆ DRUGA - temat trudnych decyzji - czyli usypiania kotów.


Aksamitka, Bambo, Puszek - koty z Drukarskiej. Rok 2010, nieporadne matka i  córka, kilkanaście kotów, zniecierpliwieni zapachami sąsiedzi - i wielka akcja pomocy, dokładnie opisywana na forum.miau.pl, na blogu też o niej wspominałam w opowiadankach o tych kotach. Kilka lat temu umarła matka, chyba w 2018 córka, Aksamitka trafia do mnie tuż przed śmiercią córki, Bambo - już po. Dwa nieco młodsze koty pozostałe z tej grupki z 2010 - znalazły domy

czwartek, 29 października 2020

Decyzje - cz.1

 


Tytułem wstępu - pisałam ten tekst napędzana przykrymi uczuciami rozżalenia i  złości. Ale widać pisanie ma moc uzdrawiającą emocje, bo jakoś koło 10tej strony doszłam do wniosku, że to może być raczej tekścik ze wskazówkami dla zwierzolubów. Rozstanie ze zwierzakiem - każdym, nie tylko swoim - jest bardzo smutnym i silnym przeżyciem. Bardzo trudno taką decyzję podjąć, zawsze gdzieś kołacze się cień nadziei… Przeważnie złudnej…