Takie
ogłoszenie:
„Kot
jasnoszary popielaty, z półdługą sierścią i puszystym ogonem
błąka się (…),kot boi się ludzi. widziałam go po raz pierwszy
w sobotę 23 czerwca. jest tam do chwili obecnej”.
Te
kudłate zdecydowanie źle radzą sobie na wolności, po pierwsze
sierść się filcuje, ogranicza ruchy, albo odpada płatami z
odparzoną skórą - vide biały z tekstu „Przysługa”, po
drugie są przeważnie domowe od pokoleń, słabo przystosowane do
radzenia sobie na zewnątrz. Dzwonię - jest nieciekawie, wg pani
kot wygląda jak szkielet, boi się potwornie, boi się podejść do
jedzenia, nie da się go złapać, kryje się za betonowym
ogrodzeniem na terenie wokół walącego się domu, widać go tylko
przez furtkę. Ganiają go i tłuką miejscowe koty…