środa, 11 października 2017

Retkinia, osiedle Botanik - walczymy

opowiedziała Magda
Nie udało się uratować maleńkiego Spajkiego, nie dał rady robalom - za słaby, , wychłodzony, wygłodzony. Robiliśmy co się dało… Freddi czuje się dobrze, teraz walczymy o Majkiego i Najkiego.
Robale atakują. MAJKI czuje się gorzej. Pusty wzrok, nie ma chęci na zabawę tylko leży, słaby, blady i rozwolnienie. Jest już na antybiotyku. Dostaje kroplówkę podskórną, leki wspomagające, intestinal do jedzenia. Jesteśmy już strzępkami nerwów. Trzymajcie kciuki.

poniedziałek, 9 października 2017

Retkinia, osiedle Botanik - dalsze losy

opowiedziała Magda
Rodzice maluchów nieśmiało wyglądają zza murku i czekają na sterylizacje. Trzymajcie kciuki, oby nie było problemów z ich łapaniem - łapać będziemy za chwilę..

Trudne pytania

napisała Ania
Długo się zastanawiałam nad tytułem tego tekstu - przychodziły mi na myśl bardzo różne. Nie chciałabym zagubić proporcji - między zamordowaną dziewczyną a kotami. Chociaż w stosunku do tej dziewczyny i do kotów nasze służby zachowały się równie beztrosko, nieprofesjonalnie, bez wyobraźni i co tam jeszcze chcecie dodać.

niedziela, 1 października 2017

Skąd ONE wiedzą? - część 3

napisała Ania
Chciałabym kończyć historie kotów - rzadko się udaje, al. tu muszę, niestety muszę - w świetle ostatnich wydarzeń - o których jeszcze będę pisać - dodać zakończenie tej historii rudasków.

czwartek, 28 września 2017

Retkinia, osiedle Botanik…

napisała Bordo
Retkinia, osiedle Botanik - wszystkie okienka okratowane, tylko młode koty mogą przecisnąć się przez kraty, dorosłe nie mieszczą się, dlatego mieszkają pod balkonami.
I właśnie pod balkonami kotka o imieniu Borsuczka w połowie sierpnia 2017 urodziła 6 maleństw, 4 przeżyły. Karmicielki dziwiły się, że 2 umarły, ale już znamy przyczynę - PCHŁY. Pchły - jak wampiry wypily z kociaków krew….

czwartek, 21 września 2017

Skąd ONE wiedzą? - część 2

napisała Ania
Wtorek rano - morfologia - mimo antybiotykoterapii - 95tys. (było 65tys.). czerwone poniżej 5,8mln - było powyżej 6, czyli zaczyna się anemia. I trzeba ograniczyć nawadnianie, by jej nie pogłębiać.
USG - w nerkach bardzo duży przerost warstwy korowej, miedniczek prawie nie widać.
Mięska już nie chce, troszeczkę chlipie conva….
Czekamy na parametry nerkowe….
Wtorek popołudnie - telefon z lecznicy, lekarz prosi o rozmowę.

poniedziałek, 18 września 2017

Skąd ONE wiedzą?










napisała Ania
No właśnie, skąd? Skąd wiedzą, że zwalnia się miejsce w dt, że należy akurat w tej konkretnie chwili „wejść” w oczy?

czwartek, 14 września 2017

Psia starość

Houston milczy, a my mamy problem. Próbowaliśmy przeczekać, nie widzieć, obłaskawić, zminimalizować. Niestety problem zbyt aktywny jest, więc Halinka mózg swój uruchomiła i takie głupoty wymyśla, że tylko podziwiać.

środa, 2 sierpnia 2017

Chorowanie

Jak wiało i było mokro marzyłem o słoneczku i jego cieplutkich, delikatnych promieniach. Niby marzenia się spełniły, ale jakby w nadmiarze. Jakieś skaranie boskie to jest, a nie spełnienie.

sobota, 8 lipca 2017

Pogoda.

Przez tę pogodę to mi się osobowość zmienia. Mało stabilna się robi. Nastawiam się na ciepło i słonce, zamierzam wytworzyć w ciałku sporą dawkę witaminy D, rozmarzam się na leżaczku, a tu jak nie zawieje, jak nie ostudzi chłodem przyjemnych myśli, a jako dodatek doda sporą dawkę mokrości i fiu zaraz ochota do bycia szczęśliwym znika. Humorzasty się robię, drażliwy i jakiś niedostosowany do rzeczywistości.

sobota, 24 czerwca 2017

Leje dziś.




Leje dziś.
Jam oczywiście parasolką nie skalałam się. Jak ta błyskawica, suchą nóżką chciałam przebiec drogę do pracy. Jeszcze leśniaki zaliczyć, kotłownię, market i teren Szalonejkarmicielki.
Znów tam podkarmiam koty. Pocztą pantoflową wiem, że jeden z nich miał poważny wypadek. Wzięły go do domu. Zero weta, zero prośby o pomoc. Poprosiły o nią Ankę, jak go... wypuściły ułomnego, bo chciał wyjść i tydzień nie przychodzi.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Technicznie.

Zdarzenia nabierają znaczenia w zależności od akcji, które je poprzedziły. Odkryłem to wczoraj. Jak to kot lubię dbać o wygląd i elegancję. Żadnych brudnych kłaczków światu nie pokazuję, pazurki systematycznie ostrzę i łapki mam zadbane jak dama jaka.

środa, 31 maja 2017

Nocne Polaków rozmowy

napisała Ania
Wtorek 2017.05.30 godz.21.10, telefon:
-   Dobry wieczór, przepraszam za porę, Grażyna X., pamiętam mnie pani?
-   Tak, pamiętam - trochę kłamię, bo pamiętam nie ja, a telefon, ale wiem, kto to.

niedziela, 28 maja 2017

-> dziesięć dni z życia wolontariusza <-

-> dziesięć dni z życia wolontariusza <-od doopy strony spisanych z okazji jubileuszu dziesięciolecia latania po krzakach i prucia komórek w poszukiwaniu bogu ducha winnych kotów
---
dzień 1o -> 23.o5.2o17 -> ul. Strykowska
wczoraj zadzwoniła do mnie DorotaRo
i powiedziała, że jej sąsiadka karmi koty na w/w ulicy za żywopłotem
i tam są trzy koty
i jeden z tych kotów, to kotka
i, że ona jest w ciąży, ta kotka znaczy, nie sąsiadka
i czy ja bym tam dziś nie pojechała, bo ona (ta DorotaRo) nie może w tygodniu

czwartek, 25 maja 2017

Codzienność

opisała Ania
Bo to się zwykle tak zaczyna… Czyli 2017.05.11 godz.21.28, telefon:
-   Proszę pani, czy ja mówię z panią S?
-   Tak, słucham - numer znajomy, zapisany mam od 2008.

wtorek, 16 maja 2017

Karmiciel wg UMŁ - tnijcie uszka!!

Powstańców Wielkopolskich - ciąg dalszy i chyba szczęśliwe zakończenie.
Ww pan, któremu odmówiono legitymacji karmiciela, z zadania łapania kotek wywiązał się - zaniósł wszystkie trzy kotki na sterylki. Dwie talonowe, jedna płatna.

środa, 10 maja 2017

Lili Murela - trochę gorzko

napisała Ania
Sobota 2017.04.30, godz.20.35, telefon:
-   Czy pani nie zginął kot?
-   Hmm - szybko liczę stadko - nie.
-   Bo mam kota z pani chipem, trikolorka Murela, 12 lat.
-   Nic mi to nie mówi… Może to kot przez mnie wyadoptowany? Skoro z moim chipem - nie zostawię. Gdzie podjechać?

poniedziałek, 8 maja 2017

Baryłeczka - nowa bajka

To w linku pisałam na przełomie 2014 / 2015 - w styczniu 2015 Baryłeczka pojechała do domu. Wydawałoby się - prawie idealnego….
Ale nie żyła tam długo i szczęśliwie - bo urodziło się czwarte dziecko.

piątek, 5 maja 2017

Letni poranek? Cd cd

napisała Ania
No to dalej z tq Drewnowską  -  Asia łapała z p.Bożeną jeszcze w czwartek  -  bez rezultatu. Potem musiała się zająć innymi sprawami, no to w piątek ja próbowałam  -  też bez rezultatu.
Tam jest paskudna sytuacja, na działki nie ma wstępu, działkowicze koty tępią, podobno kiedyś kociaki gruzem zasypali…

środa, 3 maja 2017

Oczko się zepsuło temu Misiu.

o3.o5.2o17, godz. 8:3o, działki przy ul. Sienkiewicza 
poprzednia część na str. 25 https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=178836&start=360


wczoraj dostałam telefon od KarmicielkiWandy, co karmi koty na tych działkach, że w jej części działek jest ciężarna na wypęku (bliżej Kilińskiego)
nie mogłam spać w nocy
- przez ten nieudaczny tegoroczny program UMŁ, który dał nam tylko 2oo talonów na kotki
- przez świadomość, że wszędzie rodzą się maluchy, bo program był spóźniony o prawie 1,5 m-ca
- przez świadomość ilości cierpienia, które będą udziałem tych wszystkich niepotrzebnie urodzonych kociaków

koorwa, koorwa, koorwa...