Smutne
zakończenie - 24 grudnia 2015
21
grudnia Frozzy miał się chyba nieźle - męczyła go Tupta.
Warczał, wyrywał się - ale pozwalał się obgryzać. Mógł
przecież uciec do budki, albo na grzejnik….
Kolejnego
dnia był znów spokojny, za spokojny, ale wiecie, jak jest przed
świętami, przed końcem roku - gonitwa, w pracy zamykanie
tematów, w domu zakupy na kilka dni wolnych…. Do lekarza poszłam
z nim w środę. Udało się pobrać krew, w lecznicy został
nakarmiony strzykawką. Znów kroplówki, metronidazol dożylnie… W
drodze powrotnej w samochodzie zwymiotował…