poniedziałek, 22 grudnia 2014

Łapanie kotki jednooczki

opowiedziała Ewa
a teraz to Wam opowiem Jak to z tą łapanką było
jakiś czas temu Jola pożyczyła ode mnie podbierak na karpie (ryby, znaczy)
łapanie ćwiczyła na swoich dzikusach w domu (zastrzyki dawać musiała, czy tabletki, nie pomnę już)
bardzo się bała tego łapania na Dworcu, bo wiedziała, że to będzie tylko ten jeden raz

sobota, 20 grudnia 2014

Mamrotek- kot poszukujący spokoju.


Kiedyś jak byłem zajęty przetrwaniem, poszukiwaniem jedzenia i spokojnego kąta żadne myśli o szczęściu, roli kota w życiu ludzi nie przychodziły mi do głowy. Byłem tylko fizyczny.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Schroniskowy Puszek


Byłam w schronisku.

W kociarni.

Nie będę pisać, że mi serce pękało, ani że chciałabym wszystkie zabrać, bo to nieprawda.

Koty są inne niż psy.

Nie rzucają się na siatkę, nie miauczą przeraźliwie, zachowują majestatyczny spokój.

Ale – w pierwszym boksie, do którego weszłam zwróciła moją uwagę piękna pingwinka.

Mam słabość do pingwinów. Przykucnęłam, a ona podeszła. Pogłaskałam lśniące futerko, pogadałam z wolontariuszką; dowiedziałam się, że mogę ja wziąć, ze jest młoda i ma na imię Emma.

Odeszła ode mnie zanim wyszłam z boksu. Wiedziała?

czwartek, 20 listopada 2014

Złamana łapka cz 5

Obiecane zdjęcia z dt  -  biega, a właściwie chodzi luzem, nie wskakuje na meble tylko prosi, by go podnieść, podobnie z zeskakiwaniem. I zapracował sobie na imię  -  Miałkun. Nie sprawia kłopotów  -  oprócz domagania się ciągłej uwagi. Wtedy jest przeszczęśliwy, mruczy,

środa, 19 listopada 2014

Złamana łapka cz4.

napisała Ania
Kotek już w dt, prosimy o pomoc finansową na pokrycie kosztów operacji łapki  -  jeśli ktoś może  -  to bardzo będziemy wdzięczni  -  na połamańca na konto FFA Łódź 71 1020 2313 0000 3802 0442 4040.

A poza tym? Ów potencjalny dt  -  znalazca kota  -  powiedzmy S.  -  nie odezwała się…  Pewnie po raz kolejny dałam się zrobić w bambuko.

wtorek, 18 listopada 2014

Mamrotek- artysta wielki.



Mistrz, Miszczunio, Ten co potrafi wyrwać człowieka ze złotego snu, Nawiedzony Kompozytor, Twórca niedościgniony dźwięków niezbyt kojących- tak mnie nazywają. Przecież nie moja wina, że jesienią koty odczuwają silną potrzebę artystycznej twórczości. Jakoś tak mi się porobiło w duszy, że nie da rady bez

Mały połamaniec cz.3

napisała Ania
Wczoraj (niedziela) dzwoniono z lecznicy  -  mały jest do odebrania. Wróciłam do domu dość późno (tradycyjnie  -  nagłe a terminowe zlecenie) i już nie miałam siły telefonować z pytaniem czy propozycja dt jest aktualna.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Altówka cz.3

W niedzielę wieczorem koteczka obwąchała talerzyk z  jedzonkiem  -  filet z indyka, kurze serduszka, kiełbaska, szyneczka, gourmecik.  Miałam wielką nadzieję, że coś zje, nawet liznęła tego indyka, może ze dwa strzępki zjadła  -  ale to jeszcze nie to….  
Poniedziałek bardzo rano  -  po kolejnej kroplówce z talerzyka jw. polizała gourmeta  -  ale nie zjadła, no, może tyle, co na języczku się zaczepiło. Ale odniosłam wrażenie, że jest nieco żywsza, np. uciekała  -  łapałam ją na kroplówkę.
Może…
Oby….
Dziś wraca do lecznicy na dalsze płukanie. Kciuki bardzo potrzebne.

niedziela, 16 listopada 2014

Altówka - cz. 2

Altówka na weekend trafiła do mojej sąsiadki, dostaje kroplówki, przytula się wprost natrętnie,  jakby chciała nadrobić stracony czas. Mruczy i ugniata łapeczkami nawet podczas kroplówki.

Złamana łapka - cz. 2

Na razie wiadomości z lecznicy nie ma, zadzwonię tam, może podjadę wieczorem  -  jak będę w  stanie  -  muszę odwiedzić b. chorą i b.bliską osobę….
Żeby nie było kompletnej ciszy  -  fotki kiciusia słodziaka zrobione przez panią, która go znalazła.

Pisałam w piątek  -  jest niedziela rano. Do lecznicy nie podjechałam, nie dałam rady, zadzwoniłam. Kiciuś po operacji, czuje się chyba dobrze  -  ma apetyt, awanturuje się w klatce, woli być na rączkach. Dom tymczasowy dla niego na czas leczenia zadeklarowała Pani, która go znalazła, ale na razie musi być w lecznicy.
W poniedziałek będzie chirurg, zadzwonię  -  ale pewnie nic nowego nie napiszę  -  bo jeśli jest dobrze, to po prostu trzeba czekać, aż się pozrasta.     

piątek, 14 listopada 2014

Altówka - bez nadziei

napisała Ania
Miałam pisać o Piracie, o połamańcu…. Ale tu jedna historia nie przechodzi w drugą, a ją goni….

Ania od Pirata i jej sąsiadka Ela od 3-4 lat dokarmiają kotkę w przyblokowym ogródku. Ma na imię Altówka. I jakiś czas temu  -  w końcu października  -  przestała jeść. Więc łapanka, lecznica. Remont pyszczka, hospitalizacja i powrót. I wczoraj znów Altówka nie je, więc łapanka, lecznica, badanie krwi  -  mocznik 400, kreatynina 8.

środa, 12 listopada 2014

Mały połamaniec

napisała Ania
Jedna historia przechodzi w drugą. Właściwie trudno je rozgraniczyć, chyba tylko imionami kotów. Chociaż ich losy też się dziwnie przeplatają….

Jak wyglądał mój „wolny” długi listopadowy weekend,

wtorek, 11 listopada 2014

Arelan cd - czyli dlaczego nie piszę

napisała Ania
Na czym to skończyliśmy? Chyba na kociakach z mamą w lecznicy.
No więc długi weekend 8-11 listopad 2014. Czuję się pod psem, na poniedziałek wzięłam urlop, trochę posprzątam, może przejrzę szafy, może popiszę i obliczę zaległe akcje.

wtorek, 4 listopada 2014

Łapanki w Arelanie ciąg dalszy

napisała Ania
Przyjechałam już po poszukiwaniach  -  miałam odebrać z lecznicy i odwieźć kotkę-matkę. Wcześniej trzeba było sprawdzić, w jakim wieku są maluszki, i zdecydować, co dalej. Rozważane warianty to

a.   Wypuszczenie kotki do maluszków, niech dokarmi, potem będziemy je ganiać

środa, 22 października 2014

Bułeczka - wróciła do domu!

Historia Bułeczki.
No to teraz obiecana historia Bułeczki:
Dawno, dawno temu żyła sobie śliczna bura kotka. Miała swój własny domek, do którego trafiła jako maleńka koteczka. Kochała swoją dużą, duża kochała ją i ciągle głaskała, przemawiając czule, a kotka odpowiadała piskliwym miauczeniem. Były bardzo szczęśliwe przez kilka lat. Ale coś się stało, może Duża zmarła, może zachorowała... W każdym razie kotka straciła swój bezpieczny dom i znalazła się na ulicy. Wypieszczona jedynaczka musiała nauczyć się walczyć o ochłapy ze śmietnika, bronić

wtorek, 21 października 2014

STARUSZEK MACIUŚ SZUKA NOWEGO DOMU !!!

MACIUŚ SZUKA NOWEGO DOMU !!!
Maciek ma 12 lat, jest półpersem. Jest bardzo spokojnym kotem.
Wymaga odpowiedniej pielęgnacji, czyli karmy urinary, obcinania pazurków oraz strzyżenia lub czesania. Trochę zawsze łzawią mu oczy, ale tak już jest. Ma też skłonności do zaparć, więc od czasu do czasu trzeba podawać mu oliwę z oliwek przez parę dni.
MACIUŚ szuka domu, bo jego pani jest bardzo chora,
SZUKA DOMU JUŻ DZIŚ BY ZDĄŻYĆ.

604 395 142 bordo@autograf.pl

niedziela, 19 października 2014

Mamrotkowy apetyt.

.

Buntuje się. Nie, nie ja.  Opiekunka mamrocze pod nosem, że jedzeniowym kocim tyranom nie ulegnie, że są chyba granice grymaszenia. My tam z Dusią wcale się nie przejmujemy takim cichym gadaniem. Niech tam sobie szemrze pod nosem . Dusia dwa razy języczek umoczy w jedzonku i już ludzka postać w obłokach przebywa. Ja zjem po zmiksowaniu coś  co bez tej czynności jest niejadalne i uzyskuję ten sam efekt- euforyczny zachwyt Halinki. A jak wieczorkiem zamarzy mi się plasterek drobiowej szyneczki podany w maleńkich kawałeczkach do buzi to sny pańciostwo mają jak marzenie. 

wtorek, 7 października 2014

Justynian długowłosy zakończenie

opowiada ansk
Właściwie nie wiem, czemu dotąd nie napisałam smutnego zakończenia....

Potrącony Wiewiór

napisała ansk
Gdybym wyszła z pracy nieco później… albo nieco wcześniej…. Gdyby samochód stał na pracowym parkingu i wyjeżdżając skręcałabym w ledwo do Wycieczkowej…

Niestety spóźniłam się, na parkingu nie było już miejsc, stanęłam dziobem w kierunku niewłaściwym, nie zawracając - spieszyłam się podpisać listę.

czwartek, 2 października 2014