opowiedziała Ewa
- o3:45 pobudka
- o4:oo pędzimy do Joli Dworcowej po majdan
- o4:15 jesteśmy pod blokiem Iwony
- o4:3o jesteśmy pod blokiem Sławki
- o4:4o jesteśmy na miejscu
wchodzimy - w halach ciemno
tym razem idziemy do Drugiej Hali (w Pierwszej Hali, wszystko co się poruszało na czterech, zostało wczoraj złapane)
wtorek, 22 września 2015
niedziela, 20 września 2015
Zajezdnia parowozów na końcu świata
opowiedziała Ewa
PKP ZajezdniaParowozówNaKońcuŚwiata - 19.09.2015
- o4:45 pobudka
- o5:15 zapakowane majdanem pod sufit auto zajechało pod dom
- o6:oo jesteśmy na miejscu, w środku nieco później
PKP ZajezdniaParowozówNaKońcuŚwiata - 19.09.2015
- o4:45 pobudka
- o5:15 zapakowane majdanem pod sufit auto zajechało pod dom
- o6:oo jesteśmy na miejscu, w środku nieco później
wtorek, 15 września 2015
Artystyczne kocięta
Takie cuda przyjadą w tym tygodniu z Chodzieży, z pleneru studentów
ASP. Mieszkają w Ośrodku Wypoczynkowym, ale po zakończeniu sezonu nie
będzie miał ich tam kto karmić. Jedna ze studentek pertraktuje w
ASP. Mieszkają w Ośrodku Wypoczynkowym, ale po zakończeniu sezonu nie
będzie miał ich tam kto karmić. Jedna ze studentek pertraktuje w
sobota, 12 września 2015
Z życia kociary...
Mój powrót do życia chyba zbyt gwałtowny jest… Wczorajsze późne popołudnie:
Radogoszcz - Widzew Adamieckiego
Wczoraj późnym popołudniem złapały się trzy koty na Radogoszczu - lecznice na Ciołkowskiego i Wyszyńskiego zapchane, powiozłam be pytania (na wszelki wypadek, coby nie odmówili) na Adamieckiego, miałam zabrać celem zwolnienia klatek trzy kocury Ewy_mrau z Sojczyńskiego (okolice Wojska Polskiego).
No i miałam podjechać na Jurczyńskiego po te cztery głodne kociaki…
*
* 
Radogoszcz - Widzew Adamieckiego
Wczoraj późnym popołudniem złapały się trzy koty na Radogoszczu - lecznice na Ciołkowskiego i Wyszyńskiego zapchane, powiozłam be pytania (na wszelki wypadek, coby nie odmówili) na Adamieckiego, miałam zabrać celem zwolnienia klatek trzy kocury Ewy_mrau z Sojczyńskiego (okolice Wojska Polskiego).
No i miałam podjechać na Jurczyńskiego po te cztery głodne kociaki…
poniedziałek, 7 września 2015
Nie łazić gdzie nie trzeba - ciąg dalszy
opowiedziała Ania
Jest
7 wrzesień 2015. Uzupełniam zaległości - udało się jednak
znaleźć kociakom dom tymczasowy - bardzo „temu domu”
dziękuję. Nie było im łatwo - ledwo nieco uspokoił się koci
katar, na jakąś jelitówkę zapadła dziewczynka.
piątek, 28 sierpnia 2015
Skąd się biorą rude koty?
opowiedziała Ania
Mam
dwie takie koleżanki - tzn w ogóle mam więcej, ale jedna ciągle
pyta skąd biorę rude koty, a druga słuchając moich relacji co
drugie zdanie wykrzykuje Anka, nie wierze, no nie wierzę. Wam to
opowiadanko dedykuję, drogie Koleżanki.
Persiczka ze śmietnika
opowiedziała Ania
Persiczka prawie ze śmietnika...
No tak, mamy taką od wczoraj - czyli od 26 sierpnia 2015.
Skąd? Ano, prawie ze śmietnika.
Persiczka prawie ze śmietnika...
No tak, mamy taką od wczoraj - czyli od 26 sierpnia 2015.
Skąd? Ano, prawie ze śmietnika.
Cukierenki cd.cd.
wtorek, 25 sierpnia 2015
Tydzień z życia - o święta naiwności…
opowiedziała Ania
Do
niedawna myślałam, że już niewiele może mnie zaskoczyć.
O
święta naiwności…. Głupota, bezczelność i nie wiem jak
jeszcze określić niektóre cechy naszego gatunku po raz kolejny
przerosły moje najśmielsze wyobrażenia…
czwartek, 20 sierpnia 2015
wtorek, 18 sierpnia 2015
Historii Smarkatki ciąg dalszy
Kolejne
dziś - czyli wtorek, 18 sierpień 2015. Nie pisałam -
przepraszam. Ale naprawdę na opisywanie tego, co się dzieje, trzeba
by mi kilku dodatkowych godzin doby, i to codziennie … Bo i
historia Smarkatki, i to miejsce, gdzie łazić nie trzeba, a które
na mocno „rozwojowe” niestety wygląda…
Inne
też…
Najpierw
Smarkatka - będę po prostu przytaczać smsy.
sobota, 15 sierpnia 2015
Osiedlowy Klub Geriatryczny Termosik
gisha pisze:Ewuniu, jak zwykle podziwiam Twoje działaniai okropnie mi wstyd, że ośmieliłam Cię prosić o pomoc w sprawie świeżo okoconej w krzakach(komórki zlikwidowane
)czarnej z Karolewskiej, której nie udało się wcześniej złapać. Widzę, że kalendarz masz wypełniony po brzegi a ja bidna stara histeryczka i bezradna
![]()
Czy próbować maluszki wyciągać z tej nory(sama nie dam rady, potrzebny ktoś jeszcze i latarka) i przekładać do budki, którą zamówiłam( chyba jutro lub pojutrze dojedzie) czy zostawić w tym miejscu i czekać aż same zaczną wychodzić co grozi im zadziobaniem przez stado srok .Potrzebny ktoś, kto by na trzeźwo ocenił co robić w takiej sytuacji, ja nie daję rady
Osiedlowy Klub Geriatryczny Termosik, czyli - wiesiaczek1, gisha, Jola Dworcowa, Pan Zenek i ja, zapraszają
12.o8.2o15 - ul. Karolewska
(poprzednia łapanka opisana przez _aaaKotyRude2_ viewtopic.phpf=1&t=166885&p=11127130&hilit=Karolewska#p11127130 str. 44)
jakoś tak przed południem było - zadzwonił telefon, to gisha
- kotka dwa tygodnie temu urodziła w krzakach, a dzisiaj widziałam jak przenosiła kociaki w stertę desek przykrytych czarną folią
- boję się, że się tam ugotują w tym upale...
do 16:oo mam II część kursu w szkole, więc nie ma mowy żebym wyszła
(martwiłam się bardzo - dobrze, że nie umiem opie...ć w języku lengłidż, bo by się kursantom dostało...)
około 18:oo zjawiam się ja, a zaraz potem wiesiaczek1
gisha już na nas czekała
czwartek, 6 sierpnia 2015
czwartek, 30 lipca 2015
Nie łazić, gdzie nie trzeba
opowiedziała Ania
Zawsze
chcę krótko, ale nie wychodzi, bo żadna historia nie bierze się,
znikąd, ma gdzieś tam swoje korzenie, a nie umiem ich pominąć.
Tutaj korzenie to lecznica, bliżej poznana kilka lat temu - „RUS
niechciany”, była taka historyjka. Lecznica w miarę swoich
możliwości pomaga kotom wolno-żyjącym, pomaga w adopcjach.
Oczywiście nie tylko ta lecznica, ale teraz akurat o niej.
Smarkatka uratowana
Wczoraj
- tzn we wtorek, bo nie wiem, kiedy przeczytacie, zabrałam kotkę
z lecznicy. Awaryjny tymczas zaproponowała taka jedna M - znam ją
oczywiście przez koty, wyjątkowo dobra i czujna obserwatorka, troskliwa opiekunka i tak dalej - słowem same zalety dla chorego
kota, bo tak ogólnie jakieś wady M posiada.
Na
początek koteczkę nieco wyprałyśmy,
wtorek, 28 lipca 2015
Ruda Smarkatka
opowiedziała Ania
Wtorkowy wieczór 14 lipca - jutro wyjeżdżam na krótki, ale bardzo upragniony i potrzebny mi tygodniowy urlop. Pierwszy tak długi wyjazd do wielu, wielu lat…
Wtorkowy wieczór 14 lipca - jutro wyjeżdżam na krótki, ale bardzo upragniony i potrzebny mi tygodniowy urlop. Pierwszy tak długi wyjazd do wielu, wielu lat…
Telefon
- rude kocię, około półroczne, strasznie miziaste, strasznie
chore - dusi
piątek, 24 lipca 2015
niedobrze u kociaków z Dąbrowy!
środa, 22 lipca 2015
Kolejne chore kociaki na Dabrowie
relacja Ewy
niedziela o6:oo rano, 19.o7.2o15, ul. Felińskiego - po raz kolejny - to już 20 raz
klatkę ustawiłam
MałaBuraMatka się pokazała
pokazał się też jeden kociak (ustalone na 100% zostało, że są trzy kociaki - dwa bure i jedno biało-czarne)
ukryta za krzakiem znowu trzymałam napięty zielony sznurek
kociak wchodził i wychodził
tańcował z trawką
tańcował z kaplslem
MałaBuraMatka bacznie obserwowała teren
kociak wchodził i wychodził
tańcował z trawką
tańcował z kapslem
MałaBuraMatka bacznie obserwowała teren
a ja czekałam aż wyjdą wszystkie
ale się nie doczekałam
pociągnęłam za sznurek, kiedy maluch wszedł do klatki, co by pobawić się czerwonym sznurkiem
(Jola Dworcowa wkłada do środka piórka na patyku, ale ja o ich zapomniałam)


niedziela o6:oo rano, 19.o7.2o15, ul. Felińskiego - po raz kolejny - to już 20 raz
klatkę ustawiłam
MałaBuraMatka się pokazała
pokazał się też jeden kociak (ustalone na 100% zostało, że są trzy kociaki - dwa bure i jedno biało-czarne)
ukryta za krzakiem znowu trzymałam napięty zielony sznurek
kociak wchodził i wychodził
tańcował z trawką
tańcował z kaplslem
MałaBuraMatka bacznie obserwowała teren
kociak wchodził i wychodził
tańcował z trawką
tańcował z kapslem
MałaBuraMatka bacznie obserwowała teren
a ja czekałam aż wyjdą wszystkie
ale się nie doczekałam
pociągnęłam za sznurek, kiedy maluch wszedł do klatki, co by pobawić się czerwonym sznurkiem
(Jola Dworcowa wkłada do środka piórka na patyku, ale ja o ich zapomniałam)
niedziela, 12 lipca 2015
Tydzień z życia kociary - krew na rękach
opowiedziała Ania
Zielona
róg Strzelców Kaniowskich, stare centrum, rejon miejscami taki, ze niech się
warszawska Praga schowa. I prośba z lecznicy
- o pomoc kotom. Pani Ewa, która
zgłosiła problem do lecznicy mieszka w pobliżu, swoje podwórko ma kocio
uporządkowane, ale widzi, co się dzieje obok i serce jej pęka…
czwartek, 9 lipca 2015
Towarzystwo z magla
Nie pamiętam, czy opisywałyśmy łapanie na Felińskiego. Było to niecały miesiąc temu, złapałyśmy kotkę, dwa kocury i pięć kociaków. Pani karmicielka pokazała nam kotkę, która też do niej przychodzi na żarcie, a mieszka w bloku obok. Przyjrzałyśmy się dokładnie, zobaczyłyśmy majtające cycuszki....
Subskrybuj:
Posty (Atom)











