Prawie jak prezydent - albo stara i nadal głupia.
Oboje ciągle się uczymy - czy on wyciąga wnioski nie wiem, ja chyba w końcu po kolejnych kopach od opiekunów kotów, którym chce pomóc - kotom, nie opiekunom - będę odmawiać. Klatkę pożyczyć - proszę bardzo. Ale zawieźć ją, potem dopraszać się zwrotu, po który też muszę jechać - raczej już nie. Ograniczę się do grupki znanym mi osób, od których kopa się nie spodziewam.
Co mnie tak „zmobilizowało”? Ano FIP.
%20%E2%80%94%20kopia.jpg)















