Pamiętacie rudego Zbynia? Kotka dziwnie poruszającego się, zgarniętego po ponad tygodniu „polowania”?
Pewnie trochę tak, ale przypomnę - poruszał się z trudem, częściowo łysy grzbiet, ogólnie beznadzieja.
Dał się w końcu złapać 2026.06.01.
Łysy - podejrzenie alergii.
Niepewne ruchy - ogromne, postępujące zwyrodnienie kręgosłupa, już zesztywniałego na znacznej części, na reszcie ogromne dzioby…
Tradycyjnie odrobaczenie i odpchlenie, badania, w tym rtg, na kręgosłup - Solencja. Droga mocno, ale działa długotrwale przeciwbólowo. Właśnie dostał drugą dawkę. I tak co miesiąc – dwa… Zbiórka ciągle aktywna...
Zamieszkał w kącie za kanapą, trochę mnie to martwiło, bo tam zimne płytki ew mokre posłanko - moje koty nie tolerują nieporządku w postaci czegokolwiek (szmaty, buty) na podłodzie.
Wychodził poleżeć na kanapkę, na fotel, czasem nawet na stoliku się wylegiwał - ale zawsze zdążył zwiać, zanim podeszłam.
Tydzień temu nie udało mu się - usiadłam obok, wygłaskałam, dałam się pogryźć bezzębną paszczą - i chyba zrozumiał, że delikatne głaskanie nie boli. Już nie ucieka na mój widok.
Próbowałam nakręcić filmiki, żeby pokazać jak się porusza - małe przestrzenie, ale troszkę widać. Lepiej chodzić nie będzie, ale żyje teraz bezpiecznie i bez bólu - oby jak najdłużej.
Bardzo poproszę - 71 1020 2313 0000 3802 0442 4040, Fundacja For Animals Oddział Łódź, 40-384 Katowice, 11go Listopada 4, dopisek do wpłat - łódzkie koty Zbyniu.
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz