Przez tę pogodę to mi się osobowość zmienia. Mało stabilna się robi. Nastawiam się na ciepło i słonce, zamierzam wytworzyć w ciałku sporą dawkę witaminy D, rozmarzam się na leżaczku, a tu jak nie zawieje, jak nie ostudzi chłodem przyjemnych myśli, a jako dodatek doda sporą dawkę mokrości i fiu zaraz ochota do bycia szczęśliwym znika. Humorzasty się robię, drażliwy i jakiś niedostosowany do rzeczywistości.
sobota, 8 lipca 2017
sobota, 24 czerwca 2017
Leje dziś.
Leje dziś.
Jam oczywiście parasolką nie skalałam się. Jak ta błyskawica, suchą nóżką chciałam przebiec drogę do pracy. Jeszcze leśniaki zaliczyć, kotłownię, market i teren Szalonejkarmicielki.
Znów tam podkarmiam koty. Pocztą pantoflową wiem, że jeden z nich miał poważny wypadek. Wzięły go do domu. Zero weta, zero prośby o pomoc. Poprosiły o nią Ankę, jak go... wypuściły ułomnego, bo chciał wyjść i tydzień nie przychodzi.
Znów tam podkarmiam koty. Pocztą pantoflową wiem, że jeden z nich miał poważny wypadek. Wzięły go do domu. Zero weta, zero prośby o pomoc. Poprosiły o nią Ankę, jak go... wypuściły ułomnego, bo chciał wyjść i tydzień nie przychodzi.
poniedziałek, 5 czerwca 2017
Technicznie.
Zdarzenia nabierają znaczenia w zależności od akcji, które je poprzedziły. Odkryłem to wczoraj. Jak to kot lubię dbać o wygląd i elegancję. Żadnych brudnych kłaczków światu nie pokazuję, pazurki systematycznie ostrzę i łapki mam zadbane jak dama jaka.
środa, 31 maja 2017
Nocne Polaków rozmowy
napisała Ania
Wtorek
2017.05.30 godz.21.10, telefon:
- Dobry
wieczór, przepraszam za porę, Grażyna X., pamiętam mnie pani?
niedziela, 28 maja 2017
-> dziesięć dni z życia wolontariusza <-
-> dziesięć dni z życia wolontariusza <-od doopy strony spisanych z okazji jubileuszu dziesięciolecia latania po krzakach i prucia komórek w poszukiwaniu bogu ducha winnych kotów
---
dzień 1o -> 23.o5.2o17 -> ul. Strykowska
wczoraj zadzwoniła do mnie DorotaRo
i powiedziała, że jej sąsiadka karmi koty na w/w ulicy za żywopłotem
i tam są trzy koty
i jeden z tych kotów, to kotka
i, że ona jest w ciąży, ta kotka znaczy, nie sąsiadka
i czy ja bym tam dziś nie pojechała, bo ona (ta DorotaRo) nie może w tygodniu
---
dzień 1o -> 23.o5.2o17 -> ul. Strykowska
wczoraj zadzwoniła do mnie DorotaRo
i powiedziała, że jej sąsiadka karmi koty na w/w ulicy za żywopłotem
i tam są trzy koty
i jeden z tych kotów, to kotka
i, że ona jest w ciąży, ta kotka znaczy, nie sąsiadka
i czy ja bym tam dziś nie pojechała, bo ona (ta DorotaRo) nie może w tygodniu
czwartek, 25 maja 2017
Codzienność
opisała Ania
Bo
to się zwykle tak zaczyna… Czyli 2017.05.11 godz.21.28, telefon:
- Proszę
pani, czy ja mówię z panią S?
wtorek, 16 maja 2017
Karmiciel wg UMŁ - tnijcie uszka!!
Powstańców
Wielkopolskich - ciąg dalszy i chyba szczęśliwe zakończenie.
Ww
pan, któremu odmówiono legitymacji karmiciela, z zadania łapania
kotek wywiązał się - zaniósł wszystkie trzy kotki na sterylki.
Dwie talonowe, jedna płatna.
środa, 10 maja 2017
Lili Murela - trochę gorzko
napisała Ania
Sobota 2017.04.30, godz.20.35, telefon:
Sobota 2017.04.30, godz.20.35, telefon:
- Czy
pani nie zginął kot?
- Bo
mam kota z pani chipem, trikolorka Murela, 12 lat.
- Nic
mi to nie mówi… Może to kot przez mnie wyadoptowany? Skoro z moim
chipem - nie zostawię. Gdzie podjechać?
poniedziałek, 8 maja 2017
Baryłeczka - nowa bajka
To
w linku pisałam na przełomie 2014 / 2015 - w styczniu 2015
Baryłeczka pojechała do domu. Wydawałoby się - prawie
idealnego….
Ale
nie żyła tam długo i szczęśliwie - bo urodziło się czwarte
dziecko.
piątek, 5 maja 2017
Letni poranek? Cd cd
napisała Ania
No to dalej z tq Drewnowską - Asia łapała z p.Bożeną jeszcze w czwartek - bez rezultatu. Potem musiała się zająć innymi sprawami, no to w piątek ja próbowałam - też bez rezultatu.
No to dalej z tq Drewnowską - Asia łapała z p.Bożeną jeszcze w czwartek - bez rezultatu. Potem musiała się zająć innymi sprawami, no to w piątek ja próbowałam - też bez rezultatu.
Tam jest paskudna sytuacja, na działki nie ma wstępu,
działkowicze koty tępią, podobno kiedyś kociaki gruzem zasypali…
środa, 3 maja 2017
Oczko się zepsuło temu Misiu.
o3.o5.2o17, godz. 8:3o, działki przy ul. Sienkiewicza
poprzednia część na str. 25 https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=178836&start=360
wczoraj dostałam telefon od KarmicielkiWandy, co karmi koty na tych działkach, że w jej części działek jest ciężarna na wypęku (bliżej Kilińskiego)
nie mogłam spać w nocy
- przez ten nieudaczny tegoroczny program UMŁ, który dał nam tylko 2oo talonów na kotki
- przez świadomość, że wszędzie rodzą się maluchy, bo program był spóźniony o prawie 1,5 m-ca
- przez świadomość ilości cierpienia, które będą udziałem tych wszystkich niepotrzebnie urodzonych kociaków
koorwa, koorwa, koorwa...
nie mogłam spać w nocy
- przez ten nieudaczny tegoroczny program UMŁ, który dał nam tylko 2oo talonów na kotki
- przez świadomość, że wszędzie rodzą się maluchy, bo program był spóźniony o prawie 1,5 m-ca
- przez świadomość ilości cierpienia, które będą udziałem tych wszystkich niepotrzebnie urodzonych kociaków
koorwa, koorwa, koorwa...
środa, 26 kwietnia 2017
Letni poranek? cd
napisała Ania
Pamiętacie tekściki z lipca 2016? Jasne, że nie… No to Wam przypomnę:
Pamiętacie tekściki z lipca 2016? Jasne, że nie… No to Wam przypomnę:
http://domowepiwniczne.blogspot.com/2016/07/letni-poranek-cd.html
Tak
wygląda teraz kępa jaśminów - podgolona jak kozacki czubczik.
sobota, 22 kwietnia 2017
wtorek, 18 kwietnia 2017
Karmiciel wg UMŁ
napisała Ania
Pani Łucja - ma już prawie 80 lat, ale ciągle stara się pomagać kotom. Jakoś na początku kwietnia 2017 gadałyśmy, wybierała się na Powstańców Wielkopolskich - ktoś powiedział, że jest kotka w ciąży, że jest pan, który codziennie o 9 tej rano karmi…
Pani Łucja - ma już prawie 80 lat, ale ciągle stara się pomagać kotom. Jakoś na początku kwietnia 2017 gadałyśmy, wybierała się na Powstańców Wielkopolskich - ktoś powiedział, że jest kotka w ciąży, że jest pan, który codziennie o 9 tej rano karmi…
czwartek, 13 kwietnia 2017
Kot, drzewo i?
napisała Ania
Kilka dni temu - konkretnie, bo konkrety lubię - 5 kwietnia 2017 - wracałam sobie z pracy odwożąc (prawie pod drodze) kolegę, z którym pracowałam. Zmęczona, nie powiem - jakoś koło 19tej było, mżawka, zimno - marzyła mi się wanna i herbatka, po obowiązkowym tour de cuvette, jak mawia koleżanka. Telefon od żony kolegi - słuchajcie, tu na drzewie siedzi kotek, już parę godzin, wołamy go, dzwoniliśmy na Animal Patrol, na Straż Pożarną - kilka osób telefonowało, nie przyjadą… Mówią, żeby odejść, zostawić, kot sam zejdzie…
Kilka dni temu - konkretnie, bo konkrety lubię - 5 kwietnia 2017 - wracałam sobie z pracy odwożąc (prawie pod drodze) kolegę, z którym pracowałam. Zmęczona, nie powiem - jakoś koło 19tej było, mżawka, zimno - marzyła mi się wanna i herbatka, po obowiązkowym tour de cuvette, jak mawia koleżanka. Telefon od żony kolegi - słuchajcie, tu na drzewie siedzi kotek, już parę godzin, wołamy go, dzwoniliśmy na Animal Patrol, na Straż Pożarną - kilka osób telefonowało, nie przyjadą… Mówią, żeby odejść, zostawić, kot sam zejdzie…
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
Srebrzysta
napisała Ania
Tyle się dzieje, tyle się kręci, że brak czasu na pisanie. No i ja nie umiem pisać krótko.
Tyle się dzieje, tyle się kręci, że brak czasu na pisanie. No i ja nie umiem pisać krótko.
piątek, 7 kwietnia 2017
Zuzia, UMŁ i Lancet
A
w tle chipy i nie tylko.
napisała Ania
Październik, a może wrzesień 2015 - karmicielki z Radogoszcza wyczaiły kilka kotów przy walącym się drewniaku, w tym dwie około półroczne dziewczynki.
Październik, a może wrzesień 2015 - karmicielki z Radogoszcza wyczaiły kilka kotów przy walącym się drewniaku, w tym dwie około półroczne dziewczynki.
niedziela, 2 kwietnia 2017
Pijąteczka z Obwodowej
w sobotę wieczorem dostałam informację o chorych maluchach w okolicy Ronda Lotników Lwowskich.
jakoś tak skojarzyłam z kotami na opuszczonych działkach na ul. Obwodowej.
już wcześniej wiedziałam, że okociła się tam kotka, ale chciałam poczekać aż maluchy podrosną
i wystartują talony - bo poza nią, jest tam jeszcze 6 kotów do wycięcia.
niestety.
jakoś tak skojarzyłam z kotami na opuszczonych działkach na ul. Obwodowej.
już wcześniej wiedziałam, że okociła się tam kotka, ale chciałam poczekać aż maluchy podrosną
i wystartują talony - bo poza nią, jest tam jeszcze 6 kotów do wycięcia.
niestety.
poniedziałek, 20 marca 2017
Nocą.
Niby przeciętniaki jesteśmy, szare myszki codzienności , a dzieje się u nas tyle, że starczy na zapierający dech w piersiach film akcji. Psy długo, dokładnie i uważnie obserwowały kocie, nocne zabawy i jak to psy cierpliwie gromadziły dane.
poniedziałek, 13 marca 2017
Dwie szylkretki - połowiczny happy end
2017.03.10
Różne
rzeczy mi się marzą. Między innymi pisanie zakończeń -
najlepiej szczęśliwych - różnych kocich historii. Na
przeszkodzie stoi brak czasu, no i czasem emocje - nie chcę wracać
do tych złych….
Tyle
że jestem Wam to winna - dzięki wam, dzięki Waszej pomocy możemy
dla tych kotów coś zrobić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











