wtorek, 8 stycznia 2019

Ona ma nawrót raka - one potrzebują domów!

Kochani! Koty pojechały. Będą miały dobrze, będą kochane i zadbane. Kasia już w szpitalu. Bardzo dziękujemy w imieniu kotów za udostępnianie, w imieniu Kasi za dobre myśli. Te ostatnie będą ciągle potrzebne.
Odkąd pamiętam, zawsze kochałam koty, tę miłość zaszczepił we mnie Tata.
11 lat temu na Naszej Klasie przeczytałam apel dziewczyny z Forum Miau, dotyczący chorego kota Płaczka i ruszyłam z pomocą, a potem sama założyłam konto na Miau i tak się zaczęło.
Mieszkam w małej miejscowości, gdzie trudno o specjalistyczną opiekę weterynaryjną czy choćby znajomych przejmujących się losem zwierząt, mimo to przez lata pomogłam wielu kotom, wiele sama uratowałam i wyadoptowałam.
Gdy w zeszłym roku okazało się, że mam złośliwy nowotwór, to Forum pomogło mnie!
Moje koty zostały zabrane na przechowanie, a ja przeszłam ciężką terapię, z nadzieją, że wyzdrowieję i zabiorę koty z powrotem.

W listopadzie poczułam się lepiej i koty do mnie wróciły. Radość trwała jednak bardzo krótko. Guz znów odrasta i to szybko, jest źle, mam trudności z poruszaniem się, dużo czasu muszę leżeć.
Tym razem szukam więc dla moich ukochanych Przyjaciół opiekunów już na zawsze.
Jedynie 15 letni, schorowany kocurek zostanie u mojej Mamy, bo jego nie weźmie nikt, ale opiece nad większą ilością kotów Mama, która ma 80 lat, nie podoła.
Błagam o domy dla nich, byłoby to dla mnie straszne, gdyby zostały same, a nie mam nikogo, kto by się nimi zaopiekował! Niestety ja mam małe szanse na wyleczenie, bardzo małe.
Serce mi pęka, gdy to piszę, ale co mam zrobić?????
Błagam, pomóżcie, uratujcie moje koty!!!

Ten dramatyczny apel napisała Kasia, kropkaXL z forum miau.pl. Kasia działa na forum od 2008 roku i naprawdę wiele kotów udało jej się uratować. Wszystkie swoje koty Kasia osobiście uratowała od śmierci. W tej chwili sama potrzebuje pomocy, a największą pomocą byłoby, gdyby mogła przestać się zamartwiać o koty, którymi nie ma się kto zaopiekować. To najbardziej wsparłoby ją w walce z ponownie atakującym nowotworem.
Pilnie potrzebne są domy dla 4 kotów – trzech 8-letnich koteczek i 6-letniego kocurka, opisanych na najnowszym wątku kropkiXL na forum miau:
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=185488
  1. Pola prosi o cichy kącik
    To
    miła, drobna, spokojna, słodka kicia, kontaktowa, gaduła. Najlepiej czułaby się w spokojnym domu na czyjś kolanach. Boi się innych kotów, musi być jedynaczką, chyba że ktoś adoptowałby ją razem z jednym z kotów Kasi, najlepiej z Adellą, bo się przyjaźnią. Ma około 8 lat, jest wykastrowana.
  1. Adelle – piękna szylkretowa księżniczka o zielonych oczach
Potrzebuje sporo czasu, żeby w pełni zaufać człowiekowi, ale cierpliwy dom będzie miał przepiękną, spokojną kotkę, która uwielbia głaskanie, nie lubi tylko być brana na ręce. Ma około 8 lat, wykastrowana. Boi się dominujących kocurów, ale kocha wszystkie koty ze swojego obecnego domu, dlatego szuka domu bez innych kotów, najlepiej gdyby mogła trafić tam razem z Polą, Pimpusiem lub Bellą.

  1. Bella – przecudny biały nosek
Najchętniej nie odchodziłaby od człowieka, to straszny miziak i przytulak. Ma około 8 lat, wykastrowana. Grubaska i żarłoczek, to taki typowy leniwy kot z cudownie miłą sierścią. Uratowana od uśpienia z lecznicy, bo miała połamaną łapkę. Najlepiej czułaby się jako jedynaczka w domu bez innych kotów, bo nie z każdym potrafi się dogadać. Ideałem byłaby adopcja z Adellą, Polą lub Pimpusiem, bo je kocha z wzajemnością.

  1. Pimpuś– słodki kocurek
To uroczy krówek, przesłodki dla człowieka, choć początkowo boi się obcych, ale szybko przełamuje się, już po paru dniach wije się między nogami i aż pomiaukuje, żeby go miziać. Ma około 6 lat i niestety problem z wynicowującym się odbytem – nie wymaga to żadnych zabiegów, po wypróżnieniu odbyt samoistnie wraca na swoje miejsce. Potrzebna jest tylko właściwa dieta, zapobiegająca zaparciom, do których Pimpuś niestety ma skłonności, bo nawyk wstrzymywania wypróżnień utrwalił mu się z powodu bólu, który być może nadal odczuwa w tym momencie?
Informacje o zachowaniu kotów Kasi wobec innych kotów uzyskaliśmy w ubiegłym roku podczas ich pobytu w domach tymczasowych. Obecnie szukamy dla nich DOMÓW STAŁYCH, ale można też wziąć kotka na tzw. tymczas i spróbować znaleźć mu dobry dom. Można też zadeklarować pomoc w transporcie kotów do nowych domów.
W ubiegłym roku, przy pierwszym ataku choroby członkowie Forum Miau zmobilizowali się i wzięli koty Kasi na przechowanie do swoich zakoconych domów, ale z perspektywą oddania ich Kasi, gdy tylko poczuje się lepiej. Teraz koty trzeba zabrać już na zawsze, a ludzie z Miau mają ich po kilka albo i kilkanaście i BARDZO trudno zdecydować im się na kolejną adopcję. A dom tymczasowy z opcją, że jak kotek nie znajdzie opiekuna, to musi w nim zostać na stałe jest czym innym niż przechowanie kotów nawet przez kilka miesięcy. Dlatego musimy szukać miejsc dla kotów Kasi poza Forum.
Sprawa jest bardzo pilna, Kasia w najbliższych dniach musi iść do szpitala, kotami będzie się zajmował ktoś z rodziny, dochodzący do nich co 1-2 dni. PROSZĘ, niech każdy zrobi w tej sprawie tyle, ile może. Niech Kasia, podejmując po raz kolejny walkę ze straszną chorobą, nie musi myśleć, że jeśli ją przegra, jej ukochani przyjaciele trafią do schroniska.
Kontakt do osoby koordynującej pomoc dla kropkiXL na forum miau.pl: 515 544 271

12 komentarzy:

  1. BOLI,GDY NIE MOZNA POMOC....SAMA LICZE NA OPIEKE STALA DLA ZUZI,GDY MOJA CHOROBA ZWYCIEZY,P.KASIU MAM NADZIEJE NA ZWYCIESTWO DOBRA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekazałam wpis kropceXL, bo nie wiem, czy będzie miała siłę tu zaglądać.

      Usuń
    2. Prosze skataktowac sie z drnjerzym jaskowskim na temat raka,chemioterapia zabija ludzibnalezy przejsc na surowa dietenkazdy posilek blogoslawic i zrezygnowac z cukrunrak lubi cukier.Koniecznie zglosic sie do zielarza ktory pomoze oczyscic,odrobaczyc i zmienic diete,

      Usuń
    3. gdyby to było takie proste :(

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy komentarz przekażę oczywiście KropceXL

      Usuń
  3. Serce placze. Wierze, ze zdarzy sie cud I osoba o tak pieknym sercu wyzdrowieje. W jakim miescie przebywaja kotki? Chyba nie doczytalam :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Podaję dalej. Do przyjaciół, do znajomych. Jednocześnie mam nadzieję, że Pani wyzdrowieje. Ja nie tylko wierzę w cuda, ale WIEM, że one istnieją. Doświadczyłam ich.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo potrzebny transport z okolic Elbląga do Poznania - może ktoś jeździ i mógłby zabrać dwa koty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o koty z posta? Pisz rewolinska96@gmail.com

      Usuń