piątek, 12 października 2018

Dalia


Dalię i jej siostrę bliźniaczkę złapałam na działkach w lipcu 2017 - szczegóły w  tekście „Letni poranek”. Dwie piękne złotawe burasie. Siostra znalazła swoich ludzi w lecznicy - od razu pojechała do domu.

czwartek, 27 września 2018

Tęsknota

Myślałem, że jak już powrócę z Afryki to dopadnie mnie szczęście niezwykłe. Pławił się w nim będę jak mądry ( głupi mi nie pasuje, wszak kot jestem) i podziwiał siebie w tym szczęściu niezwykłym jak inni gwiazdy filmowe.

poniedziałek, 24 września 2018

Wspomaganie pamięci - cz.2


2018.09.14  -  pakuję małe czarne ze Snycerskiej, to większe zakatarzone złapane 2018.08.20 i leczone - pora ciąć i wypuścić. W aucie drugi kontenerek z  wczorajszym czarnym, lecznica - łapię kontenerki, jeden coś lekki - pusty. Może kociak w klatce w kufrze?

piątek, 21 września 2018

Wspomaganie pamięci - cz.1


Od kilku lat z uwagi na postępująca sklerozę obiecuję sobie wszystko notować w kalendarzu - może nie wszystko, ale rzeczy do załatwienia, najważniejsze wydarzenia, itp. Na ogół wytrzymuję do marca - kwietnia, potem postanowienie się rozmywa, zaczynam polegać na coraz bardziej zawodnej pamięci… Dobrze, że w  metryczkach kocich zdjęć są daty - mogę zdarzenia ulokować w czasie.

poniedziałek, 3 września 2018

Snycerska - Wielki Łowczy - cz.10


Piątek 2018.08.31
Miało być o maleńkich maluszkach, ale u nich właściwie nic (tfu, tfu) się nie dzieje. Za to na Snycerskiej - wielki sukces. Bo tak - p.Piotrowi zginęła na Teofilowie kotka, szukał jej, szukając poznał się z Ryśkiem (któremu zginął Zenek, znalazł się) usłyszał o łapankach, zadeklarował pomoc. No i w piątek 2018.09.31 z p.Matyldą - panią pomocną - zasiedli na czatach na Snycerskiej.

sobota, 1 września 2018

Snycerska - maluszki - cz.9


Środa 2018.08.30
Maluszki rosną. Najpierw najsłabsza była jedna z czarnobiałych dziewczynek, bo na wtorkowej wizycie w lecznicy okazało się, że to cztery panny.

piątek, 31 sierpnia 2018

Snycerska - bez pointy - cz.8


Piątek 2018.08.24
Zapomniałam wczoraj napisać - podrzucone kociaki natchnęły mnie myślą do przeprowadzenia akcji propagandowej - są w tym roku darmowe sterylki i kastracje nie tylko dla kotów wolnożyjących, ale także dla kotów i psów właścicielskich - za środki z budżetu obywatelskiego.

czwartek, 30 sierpnia 2018

Snycerska - karmiciele razem? - cz.7


Czwartek 2018.08.23
5.30 - telefon od miłej Pani - nic się nie złapało. Przypominam, polujemy na trzeciego podrzutka. Po kwadransie - jest, proszę przyjechać. Jadę, siedzi w klatce maleńkie śliczne… Dowożę do schroniska do wczorajszej dwójeczki, zdjęcie portretowe ukradłam ze strony schroniska, nie ma na nim czarnuszka.

środa, 29 sierpnia 2018

Snycerska - góra lodowa? - cz.6


Środa 2018.08.22
Świt, podwórko, zmieniam żarełko w klatkach - całą noc czekały na te dwa, co to Pani widziała czarnego, ja białego.

niedziela, 26 sierpnia 2018

Telegram od Romka

przekazała Nina
Słuchajcie co się w tym domu dzieje to przechodzi kocie pojęcie ! Ta zołza matka dopięła swego i już nie mogę balkonem uciekać !

piątek, 24 sierpnia 2018

Snycerska - wtorek - cz.5



Wtorek 2018.08.22
Świt, umówiony telefon z miłego podwórka - pani Aniu, jest ten czarny mały!! Lecę nastawić klatki, zaspanym okiem widzę, że pod daszek zmyka coś z białym. Pani widziała czarnego, ja białego - są dwa? Ile jeszcze??!! Nastawimy dwie klatki.
Czyli wg karmicielki 5+2=7, a mamy już 6+4+3+2 = 15.

Snycerska - nie lubię poniedziałku - cz.4


Poniedziałek 2018.08.20
Świtem kurs na miłe podwórko, tylko na wymianę przynęty, niestety. Uradziłyśmy z  Panią, że podwórko już odpuszczamy, nic się nie pojawia, Państwo ostatnio zwracali więcej uwagi na koty, nie widzieli nic.

czwartek, 23 sierpnia 2018

Snycerska - niedzielna kawka - cz.3


Niedziela 2018.08.19
Pokrzywy pomogły, o 9,00tej w klatce kociak. W drugiej duży jeż.
Uradziłyśmy z Panią, że wieczorem klatki zabieram na drugą stronę płotu, bo innych kotów niż te już złapane na podwórku nie widziała. Ale na razie niech na podwórzu postoją. W razie czego miła Pani zadzwoni.

Snycerska - nie-karmienie - cz.2


Sobota 2018.08.18
Świt, lecę na tę szóstą, pani czeka - w jednej klatce jeżyk, druga pusta zatrzaśnięta. Dla mnie - taka współpraca to pełnia szczęścia. Mogę trochę zająć się domem, nadgonić tygodniowe zaległości, a klatek nikt nie ukradnie. Rozglądam się po podwórku, wczoraj w ciemnościach niewiele widziałam. Nieużywana psia buda, na niej suche gałęzie i koty - jeden bury, jeden czarnobiały i jedno małe czarne…

środa, 22 sierpnia 2018

Snycerska - 5 + 2 - cz.1


opowiedziała Ania
Zaczęło się niewinnie - od ogłoszenia o młodej czarnej kotce ze Snycerskiej. Wiadomo, że nikomu nie zginęła, że tam bytuje. Młoda - zaraz będą kociaki.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Afryka.

Jakimś cudem Halince udało się bez naszej wiedzy niepostrzeżenie wywieźć nas z kraju dobrego klimatu do Afryki gorącej, parnej i dusznej. Bez paszportu i wiz zresztą. Taa, jak taki grzeczny kotek Mamrotek spotka się z lwem, tygrysem lub hipopotamem to o papierach będzie myślał. W życiu. Dziki kuzyn paszczę otworzy i po malutkim, grzeczniutkim, europejskim burasku bez różnicy z paszportem , czy bez.

piątek, 10 sierpnia 2018

Smutna


opowiedziała Ania
Jeśli zginęła Ci taka kotka, to już jej nie szukaj.
Widywano ją nieregularnie od około dwóch tygodni w firmie przy Smutnej, przeraźliwie chudą - karmiono - zjadała szybko i łapczywie dopiero wtedy, kiedy człowiek odszedł. Widać było, że bardzo wychudzona - ale nie pozwalała do siebie podejść, uciekała, kryła się pod samochodami.

czwartek, 2 sierpnia 2018

Piąteczka z Aleksandrowa


napisała Ania
Pamiętacie Trafika? Powyginanego kocurka? Pan, który się nim opiekuje bywa w  małej firmie w Aleksandrowie. Przy firmie są koty - kotka matka z uszkodzoną łapką i czwórka jej dzieci, rocznych. Trzeba „coś” z nimi zrobić. Pracownicy firmy karmią, właściciel z trudem toleruje. Koty trochę oswojone, kiedyś wszystkie dawały się głaskać, ale przeganiane i straszone stały się ostrożne, zachowują dystans.

poniedziałek, 30 lipca 2018

Sunia Bunia


Justyna - wiecie, kim dla mnie jest. Jeśli nie wiecie - to powiem. Osobą, której będę się starał pomóc ile tylko mogę. W czwartek 2018.07.26 pojechałam w końcu po małą kociczkę, którą jej podrzucono - obiecałam miesiąc wcześniej, dawno, ale jakoś na się terminy spotkania nie zgadzały, a 150km to jednak kawałek.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Znów Animal Patrol


To miejsce i osoby poznałam rok temu - było ogłoszenie o rudym kocie mieszkającym praktycznie na ulicy - w okienku piwnicznym przy chodniku.