poniedziałek, 12 lutego 2018

Dwie szylkretki - to już rok…


napisała Ania
Rzadko piszę o przyjemnych sprawach - może dlatego, że nie zajmują czasu, nie zajmują myśli, taki miły przerywnik w codziennym biegu? A może dlatego, że jestem Polką i w genach mam narzekanie? A może dlatego, że zaraz się rozklejam, a strasznie nie lubię siebie w tej formie i makijażu szkoda? Dziś wyjątek.

poniedziałek, 5 lutego 2018

Zrobiona w …. kota

opowiedziała Ania
Wiem, jak to odbierzecie moje kolejne opowiadanko z żalami - ale trudno. Bo staram się pomagać, ile mogę, ale co innego prosić mnie o wzięcie pod opiekę kota, bo wyprowadzili mieszkańców, wyburzają kamienicę i stareńka kotka nie ma się gdzie podziać

niedziela, 4 lutego 2018

Opowieść o Bodziu - Misterze


opowiedziała Jola
Na pewno miał kiedyś dom, może jego opiekun zmarł, a rodzina – jak to często bywa – nie chciała zająć się kotem? Błąkał się dość długo, był ponad rok dokarmiany w piwnicy zanim karmicielka zdecydowała się go zabrać do lecznicy i wykastrować. Po zabiegu trafił do mnie, bo szkoda było wypuścić takiego miziaka. Od początku ”bódł” główką, prosząc o głaski, dlatego nazwałam go Bodziem.

czwartek, 1 lutego 2018

Czarnulki z Wedmanowej

 
opowiedziała Wioletta
Koty są mocno oswojone, nieagresywne, w czasie pierwszego spotkania z nimi brałam na ręce, głaskałam - chętnie je przekażę, konieczna jest decyzja SZYBKO - dziś jest 2017.01.08 - przetrzymywane w ciepłej lecznicy rozhartowują się” - mówiła Ania.
Miała już je odbierać z lecznicy i odwieźć, lecz cały czas były wątpliwości czy warto wypuszczać koty w tak mało bezpieczne miejsce, gdzie grasują lisy, no i koty były dość drobne, delikatne i z zaropiałymi oczami. No i to, że były oswojone nie dawało nam spokoju. Biłyśmy się z myślami no i z zawartością portfeli.

wtorek, 30 stycznia 2018

Bukowiec - chcieć to móc czyli relacja p.Elżbiety z Bukowca


Kilka miesięcy temu zadomowiła się na naszej posesji czarna kotka - a we wrześniu obdarowała nas 2 czarnymi kociętami… piękne i kochane, ale nie chcieliśmy przyrostu do kwadratu w następnych okresach rujki….

czwartek, 25 stycznia 2018

Ruda Julka z czerwoną kulką

napisała Ania
Ledwo uporaliśmy się z ratowaniem czarnej poranionej kotki z Obornickiej - kotki, którą wzięłam w ręce, a której dwukrotnie nie złapał wyspecjalizowany Animal Patrol - pisałam o niej w listopadzie kilka tekstów na blogu - koteczka jest już zdrowa, ale zawsze będzie mieć problemy z pyszczkiem nie do końca się otwierającym i  zamykającym, pod blok wrócić nie może, szukamy dla niej domu.
No więc ledwo uporaliśmy się z czarną gwiazdą, mamy kolejną - tym razem białorudą domową kotkę, podobno wyrzucaną z dwóch kolejnych domów…

wtorek, 23 stycznia 2018

Karmiciele, karmiciele - 1

Karmiciele, karmiciele… Są różni, siłą rzeczy nie mam kontaktu z tymi zaradnymi - radzą sobie, co najwyżej klatkę-łapkę pożyczą, o jakąś radę spytają. Zostają mi ci bezradni - wybaczcie określenia, ale ci rozmiauczeni, niezaradni, czasem bezmyślni, pokrzywdzeni przez los albo faktycznie, albo ich zdaniem, i większość mnóstwo mówi o swoim poświęceniu, karmieniu kotów za własne pieniądze z chudych rent i emerytur.
Żebyśmy się dobrze zrozumieli - to nie zarzuty, to opis stanu faktycznego.

piątek, 19 stycznia 2018

Cud świąteczny?

opowiedziała Ania
Poniedziałek, 18 grudnia 2017
Dzień po schroniskowej choince dzwoni zaprzyjaźniona wetka Ania:
  • Słuchaj, taki czarny stary kot, taki bardzo stary - w końcu września po wypadku trafił do schroniska, ktoś go przyniósł w tragicznym stanie do lecznicy

wtorek, 9 stycznia 2018

Skrzydełka opadły….

napisała Ania
Kotka z kociakami jeszcze nie wróciły, wczoraj (08.01.2017) wieczorem pojechałam łapać to ostatnie czarne, wcześniej prosząc jedną z karmicielek - nie znam ich - o przekazania pozostałym karmicielom, by NIE KARMILI - z wyjaśnieniem dlaczego. Najedzony kot raczej się nie złapie. Pani potwierdziła, że przekazała.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Skrzydełka opadają...

napisała Ania
Zaczęło się do FB - od takiego obrazka. Oswojony miły kot na przystanku, podchodzący do wszystkich, dający się głaskać wszystkim. Przystanek na uboczu, kot w miarę bezpieczny - dopóki wiedzą o nim tylko ci, którzy tam stale bywają. Ale dzięki FB informacja o nim idzie w świat, wie coraz więcej ludzi - różnych ludzi. A ludzie się różni….

niedziela, 7 stycznia 2018

Pilnie potrzebuję domów tymczasowych dla 6 kociaków!

dawno nie pisałam
wiem, mam spore zaległości
ale i nastrój mam kiepski...
* śmieszny zasiłek z ZUS'u szumnie nazywany emeryturą
* ciągły brak kassy
* długi prywatne
* długi w lecznicach
* niemożność znalezienia pracy -> teraz szukam już tylko sprzątania...
---
ale do rzeczy:

czwartek, 30 listopada 2017

Spanie

Kupili nam nowe spanka. Stare trochę były obgryzione i wyglądały mało ozdobnie. A Halinka jeszcze zażyczyła sobie ochrony naszych kocich plecków przed zimnem wiejącym z uchylonych okien. Niby straszne rzeczy mogłyby się dziać z ciałkami jak taki podmuch minusowego powietrza dopadnie zwierzęce futerko i jej prozdrowotne wyczyny szlag by trafił.

sobota, 25 listopada 2017

Kotka z Obornickiej - i inne koty…

W ostatnim tekście pisałam o kolejnych kocich biedach… Należą się im własne opowiadanka, ale nie wiem, czy wystarczy czasu, więc….

poniedziałek, 20 listopada 2017

Kotka z Obornickiej - musi być dobrze

napisała Ania
Wczoraj znów miałam „kocie” popołudnie, kolejna bida z ulicy, ale o tym w innym tekście. Wieczorkiem odwiedziłam koteczkę, chciałam zobaczyć jak je tym mało otwierającym się pysiem. I zobaczyłam - i prawie popłakałam się ze wzruszenia, zresztą zobaczcie sami - zdjęcia i link do filmiku.

czwartek, 16 listopada 2017

Animal Patrol - kocie interwencje

napisała Ania
2017.11.16 - czwartek
Dziś o koteczce niewiele, bo tylko wczorajsza informacja telefoniczna z lecznicy. Kotka je - sama chlipie półpłynne posiłki, łapczywie. Dostaje często małe porcje. Bardzo zainteresowana podchodzi do drzwiczek boksu słysząc grzechot chrupek dla innych pacjentów. Strasznie się przy tym jedzeniu brudzi - i pozwala się potem umyć.

środa, 15 listopada 2017

Animal Patrol - kotka z Obornickiej

napisała Ania
2017.11.15 - środa
Kotka po czyszczeniu ran pod kroplówką. Przekazuję to, czego dowiedziałam się wczoraj w czasie pozabiegowej rozmowy od chirurga i wieczorem od lekarza prowadzącego oraz rentgenologa - lekarzem nie jestem, przekazuję, jak zrozumiałam i zapamiętałam, załączam zdjęcia rtg.

wtorek, 14 listopada 2017

Animal Patrol

Piszę o Was dość często - to prawda. Ale czy się czepiam? Na pewno z całej siły ułatwiacie mi zadanie, podkładając się niemal na każdym kroku. O niektórych Waszych wpadkach już pisałam, teraz kolejna - czarna chora kotka z Obornickiej 15.

sobota, 4 listopada 2017

Starość po kociemu.

Starość jest mocno przereklamowana. Niby ma być mądra, spokojna, pełna powagi i czegoś tam jeszcze co powinno wzbudzać szacunek. A ja zauważam, że owa starość to kokietka jest. Nasz pies bywa poważny, stonowany, dostojnością wręcz zadziwia.

poniedziałek, 23 października 2017

Retkinia, osiedle Botanik szukamy domów

Takie wiadomości otrzymałam od Magdy i Wioli (Bordo) 2017.10.19 - ale dopiero dziś mam chwilę, by je Wam przekazać….…
Maluszki spod balkonu MAJKI i NAJKI wciąż walczą….z rozwolnieniem. Każda próba nakarmienia innym jedzonkiem niż białe mięsko + ryżyk + marchewka kończy się na rzadko. One tyle już wycierpiały, ale nie poddajemy się! Maluszki nadal przebywają w  lecznicy i walczymy. One wciąż potrzebują naszego wsparcia.
Jeśli ktoś może pomóc, prosimy o każdą wpłatę.
A w międzyczasie podejmujemy próby łapania na sterylizację rodziny naszych maleństw: taty, mamy, wujów i cioć. Teren nieciekawy, pod balkonem, krzaki, chaszcze, kilka bud i ogólny bałagan, nie wspominając o zapachach i karmicielce, która nie ułatwia łapanki, bowiem jest przeciwna sterylizacji.
[U
Próbowałyśmy przez 4 dni, niestety bez efektu.