poniedziałek, 20 listopada 2017

Kotka z Obornickiej - musi być dobrze

napisała Ania
Wczoraj znów miałam „kocie” popołudnie, kolejna bida z ulicy, ale o tym w innym tekście. Wieczorkiem odwiedziłam koteczkę, chciałam zobaczyć jak je tym mało otwierającym się pysiem. I zobaczyłam - i prawie popłakałam się ze wzruszenia, zresztą zobaczcie sami - zdjęcia i link do filmiku.

czwartek, 16 listopada 2017

Animal Patrol - kocie interwencje

napisała Ania
2017.11.16 - czwartek
Dziś o koteczce niewiele, bo tylko wczorajsza informacja telefoniczna z lecznicy. Kotka je - sama chlipie półpłynne posiłki, łapczywie. Dostaje często małe porcje. Bardzo zainteresowana podchodzi do drzwiczek boksu słysząc grzechot chrupek dla innych pacjentów. Strasznie się przy tym jedzeniu brudzi - i pozwala się potem umyć.

środa, 15 listopada 2017

Animal Patrol - kotka z Obornickiej

napisała Ania
2017.11.15 - środa
Kotka po czyszczeniu ran pod kroplówką. Przekazuję to, czego dowiedziałam się wczoraj w czasie pozabiegowej rozmowy od chirurga i wieczorem od lekarza prowadzącego oraz rentgenologa - lekarzem nie jestem, przekazuję, jak zrozumiałam i zapamiętałam, załączam zdjęcia rtg.

wtorek, 14 listopada 2017

Animal Patrol

Piszę o Was dość często - to prawda. Ale czy się czepiam? Na pewno z całej siły ułatwiacie mi zadanie, podkładając się niemal na każdym kroku. O niektórych Waszych wpadkach już pisałam, teraz kolejna - czarna chora kotka z Obornickiej 15.

sobota, 4 listopada 2017

Starość po kociemu.

Starość jest mocno przereklamowana. Niby ma być mądra, spokojna, pełna powagi i czegoś tam jeszcze co powinno wzbudzać szacunek. A ja zauważam, że owa starość to kokietka jest. Nasz pies bywa poważny, stonowany, dostojnością wręcz zadziwia.

poniedziałek, 23 października 2017

Retkinia, osiedle Botanik szukamy domów

Takie wiadomości otrzymałam od Magdy i Wioli (Bordo) 2017.10.19 - ale dopiero dziś mam chwilę, by je Wam przekazać….…
Maluszki spod balkonu MAJKI i NAJKI wciąż walczą….z rozwolnieniem. Każda próba nakarmienia innym jedzonkiem niż białe mięsko + ryżyk + marchewka kończy się na rzadko. One tyle już wycierpiały, ale nie poddajemy się! Maluszki nadal przebywają w  lecznicy i walczymy. One wciąż potrzebują naszego wsparcia.
Jeśli ktoś może pomóc, prosimy o każdą wpłatę.
A w międzyczasie podejmujemy próby łapania na sterylizację rodziny naszych maleństw: taty, mamy, wujów i cioć. Teren nieciekawy, pod balkonem, krzaki, chaszcze, kilka bud i ogólny bałagan, nie wspominając o zapachach i karmicielce, która nie ułatwia łapanki, bowiem jest przeciwna sterylizacji.
[U
Próbowałyśmy przez 4 dni, niestety bez efektu.

sobota, 14 października 2017

Geriatkowo

Geriatkowo - Wariatkowo to mój nowy adres zamieszkania. Co ja silny, młody kotkot robię w takim miejscu ? Nie wiem, chyba opiekunom przypominam o istnieniu zdrowych osobników.

czwartek, 12 października 2017

Tatra

Ania prosi o pomoc
Tatrzańska, szereg pawiloników usługowo-mieszkalnych, za nimi podwórko, za nimi blok. Idealne miejsce dla kotów. I jeszcze LUDZIE - dwie samotne schorowane kobiety z wielkimi sercami. Karmią, opiekują się, czasem proszą o pomoc.

środa, 11 października 2017

Retkinia, osiedle Botanik - walczymy

opowiedziała Magda
Nie udało się uratować maleńkiego Spajkiego, nie dał rady robalom - za słaby, , wychłodzony, wygłodzony. Robiliśmy co się dało… Freddi czuje się dobrze, teraz walczymy o Majkiego i Najkiego.
Robale atakują. MAJKI czuje się gorzej. Pusty wzrok, nie ma chęci na zabawę tylko leży, słaby, blady i rozwolnienie. Jest już na antybiotyku. Dostaje kroplówkę podskórną, leki wspomagające, intestinal do jedzenia. Jesteśmy już strzępkami nerwów. Trzymajcie kciuki.

poniedziałek, 9 października 2017

Retkinia, osiedle Botanik - dalsze losy

opowiedziała Magda
Rodzice maluchów nieśmiało wyglądają zza murku i czekają na sterylizacje. Trzymajcie kciuki, oby nie było problemów z ich łapaniem - łapać będziemy za chwilę..

Trudne pytania

napisała Ania
Długo się zastanawiałam nad tytułem tego tekstu - przychodziły mi na myśl bardzo różne. Nie chciałabym zagubić proporcji - między zamordowaną dziewczyną a kotami. Chociaż w stosunku do tej dziewczyny i do kotów nasze służby zachowały się równie beztrosko, nieprofesjonalnie, bez wyobraźni i co tam jeszcze chcecie dodać.

niedziela, 1 października 2017

Skąd ONE wiedzą? - część 3

napisała Ania
Chciałabym kończyć historie kotów - rzadko się udaje, al. tu muszę, niestety muszę - w świetle ostatnich wydarzeń - o których jeszcze będę pisać - dodać zakończenie tej historii rudasków.

czwartek, 28 września 2017

Retkinia, osiedle Botanik…

napisała Bordo
Retkinia, osiedle Botanik - wszystkie okienka okratowane, tylko młode koty mogą przecisnąć się przez kraty, dorosłe nie mieszczą się, dlatego mieszkają pod balkonami.
I właśnie pod balkonami kotka o imieniu Borsuczka w połowie sierpnia 2017 urodziła 6 maleństw, 4 przeżyły. Karmicielki dziwiły się, że 2 umarły, ale już znamy przyczynę - PCHŁY. Pchły - jak wampiry wypily z kociaków krew….

czwartek, 21 września 2017

Skąd ONE wiedzą? - część 2

napisała Ania
Wtorek rano - morfologia - mimo antybiotykoterapii - 95tys. (było 65tys.). czerwone poniżej 5,8mln - było powyżej 6, czyli zaczyna się anemia. I trzeba ograniczyć nawadnianie, by jej nie pogłębiać.
USG - w nerkach bardzo duży przerost warstwy korowej, miedniczek prawie nie widać.
Mięska już nie chce, troszeczkę chlipie conva….
Czekamy na parametry nerkowe….
Wtorek popołudnie - telefon z lecznicy, lekarz prosi o rozmowę.

poniedziałek, 18 września 2017

Skąd ONE wiedzą?










napisała Ania
No właśnie, skąd? Skąd wiedzą, że zwalnia się miejsce w dt, że należy akurat w tej konkretnie chwili „wejść” w oczy?

czwartek, 14 września 2017

Psia starość

Houston milczy, a my mamy problem. Próbowaliśmy przeczekać, nie widzieć, obłaskawić, zminimalizować. Niestety problem zbyt aktywny jest, więc Halinka mózg swój uruchomiła i takie głupoty wymyśla, że tylko podziwiać.

środa, 2 sierpnia 2017

Chorowanie

Jak wiało i było mokro marzyłem o słoneczku i jego cieplutkich, delikatnych promieniach. Niby marzenia się spełniły, ale jakby w nadmiarze. Jakieś skaranie boskie to jest, a nie spełnienie.

sobota, 8 lipca 2017

Pogoda.

Przez tę pogodę to mi się osobowość zmienia. Mało stabilna się robi. Nastawiam się na ciepło i słonce, zamierzam wytworzyć w ciałku sporą dawkę witaminy D, rozmarzam się na leżaczku, a tu jak nie zawieje, jak nie ostudzi chłodem przyjemnych myśli, a jako dodatek doda sporą dawkę mokrości i fiu zaraz ochota do bycia szczęśliwym znika. Humorzasty się robię, drażliwy i jakiś niedostosowany do rzeczywistości.

sobota, 24 czerwca 2017

Leje dziś.




Leje dziś.
Jam oczywiście parasolką nie skalałam się. Jak ta błyskawica, suchą nóżką chciałam przebiec drogę do pracy. Jeszcze leśniaki zaliczyć, kotłownię, market i teren Szalonejkarmicielki.
Znów tam podkarmiam koty. Pocztą pantoflową wiem, że jeden z nich miał poważny wypadek. Wzięły go do domu. Zero weta, zero prośby o pomoc. Poprosiły o nią Ankę, jak go... wypuściły ułomnego, bo chciał wyjść i tydzień nie przychodzi.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Technicznie.

Zdarzenia nabierają znaczenia w zależności od akcji, które je poprzedziły. Odkryłem to wczoraj. Jak to kot lubię dbać o wygląd i elegancję. Żadnych brudnych kłaczków światu nie pokazuję, pazurki systematycznie ostrzę i łapki mam zadbane jak dama jaka.