czwartek, 19 stycznia 2017

Posterunkowy cz.2 - łapka zostaje :)

2017.01.18 - raczej dobre wiadomości.
Jeszcze w ciągu dnia zadzwoniono z lecznicy - kocham ich za to, nie czekają na dopytywanie, sami dzwonią z informacją

wtorek, 17 stycznia 2017

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Kot świąteczny - część kolejna

Dziś 2017.01.16 - wcześniej nie pisałam.


Bo niespecjalnie czas mam, no i przełomu też nie ma.
Dostaje Megace - i niby je. Tzn zaczyna jeść z apetytem, ale zje na raz max ¼ saszetki czy tacki, i koniec. Jak jestem w domu - co dwie-trzy godziny podsuwam, z różnym rezultatem…

środa, 11 stycznia 2017

poniedziałek, 2 stycznia 2017

środa, 28 grudnia 2016

Kot świąteczny

22 grudnia, późne popołudnie, a właściwie wczesny wieczór. Z pracy biegiem do domu, bo umówiona adopcja - wizyta przedadopcyjna za nami, tylko formalności i przekazanie kota, potem do przyjaciół do kotki nerkowej - od początku listopada co dwa dni daję jej kroplówki. Dlaczego ja, a nie opiekunowie - w innym opowiadanku.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Lęki i ukojenie.

No i żyje mi się świetnie. W końcu uznano, że niepoprawne wyniki są jednak dobre dla mnie, Mamrotka. Coś tam nam Halinka podtyka wzmacniającego, ale jak jej to daje szczęście to my zwierzęta godzimy się na taką fanaberię. Najważniejsze, że mamy nowe, cudowne, kocie spanka.

środa, 30 listopada 2016

... na podwórku nadali mu imię Błotniak


... na podwórku nadali mu imię Błotniak















29.11.2o16 - ul. Strzelców Kaniowskich
o tym, że kociak (ok. 3 mcy) jest chory, karmiciele wiedzieli od trzech tygodni
Dorota dowiedziała się od nich pod koniec zeszłego tygodnia
próbowała Go złapać do normalnej klatki
nie chciał jeść i nie chciał wejść
za to bardzo dużo pił...

niedziela, 20 listopada 2016

Jedziemy oddać holter.

Jedziemy do kardiologa. Wcześniej jedziemy, bo zatankować auto trzeba. Zajeżdżamy na benzynówkę po drodze. Pytam TŻ-ta, znając stan finansów, czy nie zapłacić kartą. Zawsze to kot-ówka w dłoni zostanie.
- Idź ty, bo mnie na Aśkę nie przyjmą karty - powiada.

Ja zaś w tankowaniu dobra jestem i nawet mam mocną głowę. Ale nie tyczy się to benzyny.

sobota, 5 listopada 2016

Złe wyniki.

Mówiłem, że zdrowy do grobu nie pójdę. Mówiłem. To o co ten cały zamęt i lęk ? Nie rozumiem. Wyniki mi się pogorszyły. Jest gorzej niż przed braniem leków. Z badań wynika, że powinienem raczej żegnać się ze słoneczkiem i wiatrem, mdłym okiem spoglądać na świat, a ja Dusię gonię , seks uprawiam, od czasu do czasu pojadając smaczne kąski.

poniedziałek, 31 października 2016

Wschód na Wschodniej

ul. Wschodnia
---
na ul. Wschodniej szalałyśmy z mariją od połowy lipca do początku listopada 2o11 roku
nie pamiętam ile kotów tam złapałyśmy, ale było tego bardzo dużo

niedziela, 30 października 2016

... zapala jedno światło. Potem drugie światło. Potem światło w kuchni.



Witam serdecznie.
Niedziela. Janusz wyszykował się do pracy. Cicho, cichutko się zrobiło.



Błogo.
Jego "cicho" to jak moje "prawo/lewo". Ten typ tam ma, że na pokoje nie ruszy jak kaputek nie wdzieje. A te kaputki luzem zostawione są obiektem jazdy kociej. Ranek więc zaczyna się od

wtorek, 18 października 2016

Popiersie się kotom zamarzyło...

Dzionek mnie się dziś zaczął mocno wcześnie. 
Po 4 rano z błogim westchnieniem i leniwym przewrotem na inny boczek pomyślałam, że jeszcze godzina byczenia się. Potem to już szał kuwet, 
mich i innych kocich spraw. Ale nie dało rady. 
Popiersie się kotom zamarzyło. 

Rozmyślania w chorobie.

Jest dobrze, nie bardzo dobrze, ale poprawnie. Transylwania jeszcze u nas trwa. Pijemy z jednym psem krew dzień w dzień, coś tam jeszcze dostajemy i obiecano nam, że niedługo koniec wampirowania.

sobota, 15 października 2016

Biało, bielutko...

 14.1o.2o16 - ul. Staszica, godz. 7:3o -> dwie kocice i 5 maluchów

pierwsze podejście
He-Lą pojechałyśmy, klatkę dużą Joliną i kontenery pakując do autka
na miejscu czekała PaniAniaKarmicielka
koty głodne
pojawiła się BiałaSeniorkaRodu, czyli matka kociaków
ale tak szybko się zawinęła z kawałkiem mięsa, że zdjęcia jej nie zrobiłam
za to na chwilę pojawił się MaluchBiałyPierwszy
by zaraz też zniknąć w chaszczach


niedziela, 9 października 2016

Dwie szylkretki


opowiedziała  Ania
Tę pierwszą poznałam niedawno  -  w ostatni czwartek   -  ktoś ją znalazł, pojechałam zabrać na sterylkę. Trochę w nerwach, i chyba na szczęście  -  bo w tych nerwach nie zauważyłam naciętego uszka.  Bo gdybym zauważyła, pewnie nie wzięłabym jej  -  syczała, kłapała paszczęką.

sobota, 8 października 2016

Zupa

humor poprawiła Asia
Zawsze miałam ułańską fantazję, ale w czasie zwolnienia poszłam na całość. I tak mi zostało.
Koty też nawykły. Jak gotowałam wywarek

ślimak

podzieliła się Asia
Zimno. Nawet dziś szaliczek wyciągłam i na się wciągłam by dekolt od powiewu zimna uchronić.
Zimno. Po kocich michach "pod chmurką" widać, że zima idzie.

poniedziałek, 3 października 2016

Kiedy zwykły wkrętak nie daje rady...


no więc w piątek ok. 13:oo zadzwonił telefon
po drugiej stronie słuchawki Pan Andrzej Karmiciel
- w bloku obok, tam gdzie jest ta magiel, wie Pani, ta co to łapałyście kociaki w zeszłym roku...

piątek, 30 września 2016